Nożownik zaatakował przed klatką schodową. Pokrzywdzony dostał cios w klatkę piersiową

1 dzień temu

Jest tymczasowy, trzymiesięczny areszt dla mężczyzny, który pierwszego dnia 2026 roku zaatakował nożem innego mężczyznę przed klatką schodową jednego z bloków w Grudziądzu.

Nadzorująca sprawę prokuratura poinformowała o wstępnych ustaleniach dotyczących przyczyn ataku nożownika, do jakiego doszło w czwartek, 1 stycznia 2026 r., na terenie Grudziądza. Tam, przed klatką schodową jednej z kamienic przy ul. Legionów, zaatakowany nożem został mężczyzna, który – jak relacjonują śledczy – otrzymał cios w klatkę piersiową.

  • Tragedia w województwie. Nie żyje młoda kobieta i troje dzieci

Z ustaleń śledczych wynika, iż obaj mężczyźni znali się „z widzenia”, a napastnik zaczepił swoją ofiarę i najpierw podjął rozmowę. W pewnym momencie, podejrzany włożył rękę do prawej kieszeni kurtki. – Wyciągnął nóż i dźgnął nim pokrzywdzonego w klatkę piersiową, po tym uciekł z miejsca zdarzenia, ukrywając nóż – relacjonuje rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu Izabela Oliver i dodaje, iż zaatakowany mężczyzna poczuł ból i zauważył krwawienie, a następnie samodzielnie doszedł do mieszkania syna. – To on wezwał pogotowie ratunkowe – słyszymy od śledczych.

Napastnika zatrzymano raptem dobę później, a prokurator już postawił zarzut spowodowania nożem obrażeń ciała oraz narażenia pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a ponadto – jak precyzuje prok. Oliver – zatrzymany mężczyzna dokonał czynu w warunkach recydywy. – Podczas przesłuchania, podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu – dodaje rzecznik toruńskiej Prokuratury Okręgowej.

Wiadomo jednak, iż podejrzany w trakcie zeznań złożył własną wersję wydarzeń, jakie miały miejsce pierwszego dnia 2026 roku, ale jest ona odmienna od tej złożonej przez pokrzywdzonego, nie ukrywał jednak, iż żałuje tego, iż ten atak miał miejsce. Za zarzucany podejrzanemu czyn grozi jemu kara do 4,5 roku pozbawienia wolności.

Sąd przychylił się do prokuratorskiego wniosku i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Idź do oryginalnego materiału