Nowy fotoradar w regionie

1 godzina temu
Zdjęcie: fotoradar


Ma mapie fotoradarów w Polsce pojawiła się kolejna „pułapka” na kierowców. CANRD podkreśla, iż ma poprawić bezpieczeństwo. Dla wielu kierowców to ryzyko wysokich mandatów.

Trasa między Jelenią Górą a Szklarską Porębą od lat należy do najbardziej obciążonych w regionie, szczególnie w weekendy, ferie i sezonie turystycznym. To właśnie na tym odcinku często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, kolizji i wypadków, dlatego służby od dawna zapowiadały zwiększenie nadzoru nad przestrzeganiem ograniczeń prędkości.

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym co kilka dni informuje o uruchamianiu kolejnych urządzeń rejestrujących wykroczenia. Tym razem nowa „fotopułapka” pojawiła się w Wojcieszycach w gminie Stara Kamienica, przy drodze krajowej nr 5. Fotoradar został uruchomiony w środę 5 maja o godz. 12:00.

Nowe urządzenie działa na bardzo uczęszczanym odcinku prowadzącym w kierunku przejścia granicznego w Jakuszycach. To trasa intensywnie wykorzystywana zarówno przez mieszkańców regionu, jak i turystów jadących do Czech. Kierowcy podróżujący pomiędzy Jelenią Górą a Szklarską Porębą powinni jednak zachować szczególną ostrożność, ponieważ mimo obszaru zabudowanego obowiązuje tam dodatkowo obniżone ograniczenie prędkości do 40 km/h. Właśnie do tego limitu zostało zaprogramowane nowe urządzenie.

W praktyce oznacza to, iż choćby niewielkie przekroczenie prędkości może zakończyć się mandatem i punktami karnymi. Kierowcy często przyzwyczajeni są do standardowego limitu 50 km/h w terenie zabudowanym, tymczasem w Wojcieszycach obowiązuje niższy próg, co może okazać się kosztowną pomyłką.

Co ciekawe, jeszcze do ubiegłego roku miejscowość leżała przy drodze krajowej nr 3. Po zmianie przebiegu tras krajowych odcinek ten otrzymał jednak numer 5. w tej chwili DK5 rozpoczyna się w Ostródzie i kończy w Jakuszycach, przebiegając przez województwa warmińsko-mazurskie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i dolnośląskie.

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym podkreśla, iż nowe urządzenia mają poprawić bezpieczeństwo w miejscach szczególnie niebezpiecznych. Nie zmienia to jednak faktu, iż dla wielu kierowców oznaczają również realne ryzyko wysokich kar finansowych. Obowiązujący taryfikator mandatów za przekroczenie prędkości jest bowiem bardzo surowy, a dodatkowo przepisy przewidują podwójne stawki dla recydywistów, czyli osób, które ponownie popełnią to samo wykroczenie w ciągu dwóch lat.

Za przekroczenie prędkości do 10 km/h grozi mandat 50 zł i 1 punkt karny. Jazda szybsza o 11–15 km/h oznacza 100 zł i 2 punkty karne, natomiast przekroczenie limitu o 16–20 km/h to już 200 zł i 3 punkty. Kierowcy przekraczający dozwoloną prędkość o 21–25 km/h zapłacą 300 zł i otrzymają 5 punktów karnych, a przy przekroczeniu o 26–30 km/h kara wzrasta do 400 zł i 7 punktów.

Znacznie poważniej wygląda sytuacja przy większych wykroczeniach. Przekroczenie prędkości o 31–40 km/h oznacza mandat 800 zł, a w przypadku recydywy już 1600 zł oraz 9 punktów karnych. Jazda szybsza o 41–50 km/h kosztuje 1000 zł, a recydywistów 2000 zł. Przy przekroczeniu o 51–60 km/h kara wynosi odpowiednio 1500 i 3000 zł. Kierowcy jadący o 61–70 km/h za gwałtownie muszą liczyć się z mandatem 2000 zł, a przy ponownym wykroczeniu choćby 4000 zł. Najwyższa kara dotyczy przekroczenia limitu o ponad 70 km/h – mandat wynosi wtedy 2500 zł, a w recydywie aż 5000 zł oraz 15 punktów karnych.

Idź do oryginalnego materiału