Nowoczesna kryminalistyka pomoże odkryć tajemnice Fortu VII. Ruszyły wyjątkowe badania historyczne

2 godzin temu

Fort VII zajmuje szczególne miejsce w historii Wielkopolski. To właśnie tutaj, 10 października 1939 roku, Niemcy utworzyli pierwszy obóz koncentracyjny na okupowanych ziemiach polskich. Przez blisko pięć lat przeszło przez niego około 40 tysięcy osób, głównie przedstawicieli polskiej inteligencji i elit. Historycy szacują, iż życie straciło tam od kilku do kilkunastu tysięcy więźniów. Ustalenie pełnej listy ofiar do dziś pozostaje jednak niemożliwe, ponieważ pod koniec wojny okupanci zniszczyli znaczną część dokumentacji obozowej.

Po zakończeniu wojny znanych było zaledwie około 500 nazwisk więźniów. Dzięki wieloletniej pracy historyków oraz analizie zachowanych pocztówek wysyłanych przez osadzonych do rodzin udało się tę liczbę zwiększyć do około pięciu tysięcy. przez cały czas jednak tysiące osób pozostają bezimienne.

Nowy etap badań rozpoczął się w ubiegłym roku, gdy pracownicy Muzeum Martyrologii Wielkopolan postanowili systematycznie przebadać wszystkie cele Fortu VII. Efektem było odnalezienie około 1400 cegieł z wyrytymi lub zapisanymi inskrypcjami. Około 300 z nich można odczytać bez specjalistycznego sprzętu, jednak pozostałe napisy są niemal niewidoczne i wymagają zastosowania nowoczesnych metod badawczych.

Do współpracy zaproszono policyjnych specjalistów z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Zanim rozpoczęli adekwatne prace, kilkukrotnie odwiedzili Fort VII, wykonując dokumentację fotograficzną i analizując stan zachowania śladów. Dzięki temu przygotowali metodologię badań dostosowaną do zabytkowego charakteru obiektu.

Eksperci wykorzystają m.in. fotografię wykonywaną w świetle widzialnym, ultrafiolecie i podczerwieni. Takie techniki pozwalają ujawnić napisy niewidoczne gołym okiem. Planowane jest również porównywanie podpisów pozostawionych na murach z próbkami pisma odręcznego przekazanymi przez rodziny dawnych więźniów.

Na tym jednak zakres badań się nie kończy. Policjanci będą sprawdzać przestrzenie pomiędzy cegłami i w spoinach murów dzięki specjalistycznego endoskopu kryminalistycznego. Niewykluczone, iż uda się odnaleźć ukryte przed laty wiadomości, fragmenty listów lub inne pamiątki pozostawione przez więźniów. Rozważane jest także wykorzystanie skanera 3D, który w ostatnich latach stał się jednym z najważniejszych narzędzi wykorzystywanych podczas dokumentowania miejsc przestępstw.

Zaangażowani w projekt funkcjonariusze podkreślają, iż z technicznego punktu widzenia prowadzą badania podobne do tych wykonywanych na miejscach zbrodni. Różnica polega jednak na ich historycznym wymiarze. Każdy odczytany napis, każda zidentyfikowana osoba i każdy odnaleziony ślad mogą przywrócić pamięć o ofiarach niemieckiego terroru oraz uzupełnić wiedzę o jednym z najbardziej tragicznych rozdziałów historii Poznania i Wielkopolski.

Prace rozpoczęły się 5 sierpnia i jak przewidują ich uczestnicy, mogą potrwać choćby kilka lat. Ich efektem ma być nie tylko lepsze poznanie historii Fortu VII, ale przede wszystkim przywrócenie nazwisk tym, których tożsamość przez dziesięciolecia pozostawała nieznana.

Idź do oryginalnego materiału