Ponad 120 nowych policyjnych samochodów przez wiele miesięcy nie wyjechało na ulice, bo czekało na oznakowanie i specjalistyczne wyposażenie. Zastępca komendanta głównego Policji nadinsp. Rafał Kochańczyk w rozmowie z
InfoSecurity24.pl przekonywał, iż zakup „nieuzbrojonych” aut był rozwiązaniem awaryjnym po fiasku przetargu na radiowozy i pozwolił uniknąć Policji utraty kilkunastu milionów złotych.