Trzy osoby zostały oskarżone w związku z brutalnym pobiciem 41-letniego obywatela Ukrainy w Radomiu - przekazała PAP. Według ustaleń, w grudniu 2025 roku Ukrainiec został pobity przez grupę mężczyzn, w tym Aleksa R., byłego zawodnika MMA. Tożsamości pozostałych napastników nie ustalono. Przed sądem staną także dwie sprzedawczynie ze sklepu, z którego 41-latek miał wcześniej ukraść piwo.
Nowe informacje ws. pobicia Ukraińca w Radomiu. Wśród oskarżonych były zawodnik MMA

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź potwierdziła PAP, że akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do sądu jeszcze w kwietniu.
- Przed Sądem Okręgowym w Radomiu toczy się już proces przeciwko oskarżonym - powiedziała prok. Góźdź. Prokuratura nie informowała wcześniej oficjalnie o zakończeniu śledztwa.
Pobicie Ukraińca w Radomiu. Atak o podłożu narodowościowym
Sprawa dotyczy zdarzeń z 19 grudnia 2025 r. Wówczas 41-letni obywatel Ukrainy Jurij L. został zaatakowany przez grupę nieznanych mu mężczyzn na jednym z osiedli w Radomiu. Ukrainiec miał wcześniej ukraść piwo w sklepie. Sprzedawczynie zamknęły go wewnątrz sklepu i zażądały zadośćuczynienia. O sprawie wspomniały znajomemu, a ten wezwał kolegów i pobił Ukraińca.
- W czasie ataku sprawcy wykrzykiwali, iż "Polska jest dla Polaków i żeby wracał na Ukrainę, walczyć na wojnie" - poinformowała rzeczniczka prokuratury.
ZOBACZ: Atak na ukraińską parę w Krakowie. Agresor sam zgłosił się na policę
Według ustaleń śledztwa Aleks R., były zawodnik MMA, bił i kopał pokrzywdzonego, narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W wyniku ataku Jurij L. doznał poważnych obrażeń głowy. Dwa dni później, w związku z pogarszającym się stanem zdrowia, trafił do szpitala w Radomiu, gdzie przeszedł operację, a następnie w stanie ciężkim przebywał na oddziale intensywnej terapii.
Aleksowi R. zarzucono udział w pobiciu z powodu przynależności narodowej. Jak przekazała prokuratura, oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Na etapie postępowania prokuratorskiego był tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Organom ścigania nie udało się ustalić tożsamości pozostałych współsprawców pobicia.
Trzy osoby oskarżone po pobiciu w Radomiu. Reagował ambasador Ukrainy
W tej samej sprawie oskarżono też dwie sprzedawczynie: Martę U. i Annę H. Według prokuratury kobiety zamknęły Ukraińca w sklepie i zażądały zapłaty tysiąca złotych w zamian za odstąpienie od zawiadomienia policji o rzekomych kradzieżach artykułów spożywczych. W efekcie zmusiły pokrzywdzonego do zapłaty ponad 500 zł. Obie kobiety przyznały się do winy. Za zarzucane im przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Niedługo po zdarzeniu w Radomiu o ataku na Ukraińca poinformował w mediach społecznościowych ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
ZOBACZ: "Powinien ponieść odpowiedzialność". Ukraińcy reagują na atak we Wrocławiu
"Niedawno w mieście Radom w Rzeczypospolitej Polskiej obywatel Ukrainy padł ofiarą zbiorowego napadu po incydencie, który został rozstrzygnięty bez udziału policji. Mimo to użyto wobec niego przemocy fizycznej, a podczas napadu padły obraźliwe słowa związane z jego pochodzeniem narodowościowym. W wyniku pobicia doznał poważnych obrażeń ciała i przebywa w szpitalu" - napisał ambasador.
Zaznaczył, iż obywatele Ukrainy mają prawo do poszanowania swojej godności i bezpieczeństwa niezależnie od kraju pobytu.
"Wszelkie przejawy przemocy lub mowy nienawiści wobec Ukraińców są niedopuszczalne i powinny podlegać odpowiedniej ocenie prawnej" - podkreślił w swoim wpisie ukraiński dyplomata.


1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·