NOWE INFORMACJE W SPRAWIE MAI KOWALSKIEJ Z MŁAWY
Kilka tygodni temu do Sądu Okręgowego w Płocku skierowano akt oskarżenia przeciwko Bartoszowi G. Dotyczy on zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai Kowalskiej z Mławy. Do zbrodni doszło w kwietniu ub.r., ciało odnaleziono po tygodniowych poszukiwaniach 16-latki jako zaginionej. Bartosz G. został zatrzymany w Grecji, gdzie przebywał na wymianie uczniowskiej. Zanim do tego doszło, wymienił z nami kilka wiadomości w mediach społecznościowych, zarzucając nam atakowanie jego matki i stwierdzając, iż “szukamy nie tam, gdzie trzeba”.
Kilka miesięcy trwała jego ekstradycja do Polski, po której trafił na obserwację psychiatryczną – biegli stwierdzili, iż w momencie popełnienia zarzucanego mu czynu był poczytalny.
Teraz, jak przekazali dziennikarze Faktu, Bartosz G. miał wypowiedzieć pełnomocnictwa wszystkim swoim trzem obrońcom. To zaskakująca decyzja, tym bardziej, iż proces może rozpocząć się już w październiku. Według przewidywań informatora Faktu, wyrok sądu pierwszej instancji ma szansę zapaść jeszcze w tym roku.
Przyczyn wypowiedzenia pełnomocnictwa przez Bartosza G. obrońcom może być kilka. Pierwsza, choć opierając się na całokształcie sprawy najmniej prawdopodobna jest taka, iż oskarżony nie widzi już szans na skuteczną obronę. Druga – problemy finansowe i brak środków na opłacenie licznej obrony. Trzecia – próba torpedowania procesu, jako iż w sprawach o zabójstwo udział obrońcy jest obowiązkowy. W przypadku braku obrońcy z wyboru sąd może jednak wyznaczyć obrońcę z urzędu i uniknąć w tej sposób tamowania procesu.
Tymczasem w reportażu Uwagi! telewizji TVN dość dokładnie opisano przebieg zabójstwa 16-letniej Mai na podstawie nagrań z kamery monitoringu, która znajdowała się na firmowej posesji rodziny Bartosza G. Nagrania zostały usunięte, ale biegłym udało się je odzyskać. W materiale Uwagi! mowa o ciągnięciu przez rozebranego do samych slipów oskarżonego związanej dziewczyny za włosy, biciu deską i szpadlem, a także próbie podpalenia ciała umieszczonego w kontenerze na śmieci.
Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, nagranie już na etapie postępowania przygotowawczego wyciekło z materiału dowodowego i dotarło do części dziennikarzy. Tymczasem sąd wciąż odmawia mediom dostępu do akt sprawy.
Uzupełniając informacje z reportażu Uwagi! możemy dodać, iż całość zdarzenia zarejestrowanego przez kamerę monitoringu trwa dość długo. Sprawca nie działa w panice, a wręcz przeciwnie – spokojnie i niemal metodycznie, dając sobie czas na znalezienie poszczególnych narzędzi, a później na sprzątanie. Na nagraniu nie widać innych osób poza ofiarą i jej oprawcą.
Jest to zbieżne z ustaleniami prokuratury, która w tej sprawie nie przedstawiła zarzutów innym osobom. Śledczy nie komentują jednak, czy podejmowane są czynności w kwestii usunięcia przez osobę trzecią nagrań z kamer monitoringu.
W ostatnim czasie w Mławie mówi się też o rzekomych próbach pozyskania dla Bartosza G. opinii świadczącej o jego niepoczytalności, wbrew opinii biegłych psychiatrów powołanych w śledztwie. – Opinia biegłych jest jednoznaczna – komentuje w rozmowie z nami pełnomocnik rodziny Mai Kowalskiej, radca prawny Wojciech Kasprzyk.
Kancelaria Radcy Prawnego dr Wojciech Marek Kasprzyk
#MajaKowalska #MajazMławy #Mława #zbrodnia #BartoszG
Źródło: Podejrzani.TV











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·