Nowe fakty ws. Iwony Wieczorek. Policjant: "To nie był przypadek"
Zdjęcie: Marek Dyjasz, zaginięcie Iwony Wieczorek
Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek wraca falami. Co kilka lat pojawia się nowy trop, nowe nazwisko, nowy przedmiot, który ma być brakującym elementem układanki. Tym razem jest nim biały Fiat Cinquecento, widziany nad ranem 17 lipca 2010 roku w rejonie Parku Reagana w Gdańsku.Dla Marka Dyjasza, byłego dyrektora Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji, to nie przełom, ale kolejna cegiełka – ważna, ale nie rozstrzygająca.– Nie utożsamiałbym tego kierowcy jako sprawcę tego zabójstwa, absolutnie nie. To jest następna cegiełka, następny element, który trzeba wyjaśnić.Dyjasz przez lata analizował akta sprawy. Dziś mówi wprost: jego zdaniem Iwona Wieczorek nie żyje od samego początku, a śledztwo zbyt długo tkwiło w fazie poszukiwań osoby zaginionej.

2 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·