Polska wzmacnia ochronę radiologiczną kraju, uruchamiając kolejne stacje monitorujące poziom promieniowania, zlokalizowane głównie przy wschodniej granicy. Nowe czujniki mają umożliwić szybsze wykrywanie potencjalnych zagrożeń i sprawniejszą reakcję służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Fot. Warszawa w Pigułce
Polska wzmacnia system monitoringu radiacyjnego, uruchamiając kolejne stacje wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych. Państwowa Agencja Atomistyki poinformowała o włączeniu do krajowej sieci siedmiu nowych punktów pomiarowych, zlokalizowanych głównie w rejonach przygranicznych. Rozbudowa infrastruktury ma zwiększyć możliwości szybkiego reagowania na potencjalne zagrożenia i poprawić bezpieczeństwo radiacyjne kraju.
Nowe stacje powstały przede wszystkim przy wschodniej granicy Polski. Punkty pomiarowe uruchomiono m.in. w Wiżajnach w pobliżu Suwałk, w Hulczach koło Tomaszowa Lubelskiego i Hrubieszowa, w Konstantynowie niedaleko Białej Podlaskiej oraz w Wólce Techerowskiej na Podlasiu. Dodatkowe urządzenia zamontowano także w centralnej i północnej części kraju – w Tuszynie pod Łodzią, w Łebie nad Bałtykiem oraz na terenie Narodowego Centrum Badań Jądrowych w Świerku pod Warszawą.
Jak podkreśla prezes Państwowej Agencji Atomistyki Andrzej Głowacki, zwiększenie liczby stacji przekłada się bezpośrednio na lepsze możliwości analityczne i szybszą ocenę sytuacji radiacyjnej. w tej chwili w Polsce działa 65 stacji wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych, które stanowią podstawę krajowego systemu monitoringu radiacyjnego. System ten prowadzi całodobowy pomiar promieniowania jonizującego i umożliwia bieżące informowanie służb oraz opinii publicznej o ewentualnych nieprawidłowościach.
Monitoring radiacyjny w Polsce uzupełniają również inne instytucje. W systemie funkcjonują m.in. wysokoczułe stacje ASS-500 obsługiwane przez Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej, stacje Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz punkty pomiarowe należące do Ministerstwa Obrony Narodowej. Dane z pomiarów są publicznie dostępne i regularnie aktualizowane.
Znaczenie rozbudowy systemu podkreślają eksperci zajmujący się bezpieczeństwem jądrowym. W ostatnich latach w Europie Środkowo-Wschodniej kilkukrotnie odnotowywano obecność radionuklidów w powietrzu, które – według analiz – napływały z kierunku wschodniego. W takich sytuacjach szybka detekcja i możliwość śledzenia przemieszczania się skażeń mają najważniejsze znaczenie dla ochrony zdrowia publicznego.
Państwowa Agencja Atomistyki zapowiada dalszą rozbudowę sieci jeszcze w 2026 roku. Plany przewidują uruchomienie kolejnych dziesięciu stacji, co zwiększy ich liczbę do 75. W dłuższej perspektywie rozwój monitoringu radiacyjnego jest powiązany z Programem polskiej energetyki jądrowej. Zgodnie z założeniami do 2033 roku w Polsce ma działać co najmniej 145 stacji monitorujących promieniowanie w środowisku.
Rozszerzenie systemu ma zapewnić wczesne ostrzeganie, pełniejszy obraz sytuacji radiacyjnej oraz większe poczucie bezpieczeństwa w kontekście zmieniających się zagrożeń w regionie.

11 godzin temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·