„Na rozładowany telefon i pilny bilet do domu”. Oszuści w rejonie Dworca Głównego w Krakowie znaleźli nowy sposób na wyłudzanie pieniędzy. Wykorzystując pośpiech, tłum oraz dobre serce przechodniów, wyłudzają choćby po kilkaset złotych. Policja prowadzi już postępowania w tych sprawach i przestrzega przed wpadnięciem w pułapkę naciągaczy.
Rozładowany telefon i obietnica zwrotu pieniędzy
Nowa metoda oszustów jest prosta, ale skuteczna. Podchodzą oni do potencjalnej ofiary w okolicy Dworca Głównego. Naciągacz informuje, iż pilnie potrzebuje pieniędzy na bilet, jednak rozładował mu się telefon. zwykle pokazuje on rozładowane urządzenie, a następnie prosi, aby „poratować” go gotówką, ponieważ musi wrócić do domu, oraz zapisać numer telefonu, aby później móc odesłać pieniądze dzięki BLIKa. Problem w tym, iż pieniądze nigdy nie wracają do tych, którzy wykazali się dobrym sercem.
Mieszkańcy ostrzegają się przed naciągaczami
Temat stał się popularny na lokalnych grupach sąsiedzkich, gdzie mieszkańcy zaczęli się wzajemnie ostrzegać przed oszustami.
„Dzisiaj koło 17:00 pod Galerią Krakowską (od strony wejścia na dworzec) podszedł do mnie całkiem spoko wyglądający chłopak. Mega zestresowany, zasapany, pokazał mi telefon z czarnym ekranem i mówi, iż padła mu bateria, a za 10 minut ma pociąg i MUSI kupić bilet u konduktora, bo inaczej nie dojedzie do domu. Płakał prawie, iż nie ma gotówki, ale chętnie mi zrobi przelew BLIK na telefon, jak tylko mu wypłacę z bankomatu 100 zł albo dam z portfela. Zrobiło mi się go po ludzku szkoda. Pośpiech, tłum, myślę sobie: kurdę, każdemu się może zdarzyć. Podeszłam do bankomatu, dałam mu stówkę, on wpisał swój numer telefonu, podziękował ze sto razy i pobiegł w stronę peronów. Efekt? Żaden przelew nie doszedł, a pociągiem to on co najwyżej odjechał w stronę najbliższego baru. Dopiero potem pogadałam ze znajomym i okazało się, iż to plaga w rejonie Dworca i Galerii. Wymyślają różne historie: a to brak gotówki na bilet, a to na lek, a to zepsuta karta. Zawsze ten sam motyw: rozładowany telefon, weź mi wypłać, a ja ci zaraz bliknę. NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ NA LUDZKIE ODRUCHY!” – pisze anonimowa użytkowniczka na jednym z forów.
Z kolei w komentarzach czytamy, iż nie był to odosobniony przypadek.
Pięć zgłoszeń i zarzuty dla sprawcy
Komenda Miejska Policji w Krakowie potwierdza, iż problem istnieje, jednocześnie zapewniając, iż policjanci patrolują teren, aby zapobiegać takim sytuacjom.
– Do Komisariatu Policji II w Krakowie wpłynęły zgłoszenia od pięciu osób, które, będąc w rejonie dworca, spotkały osobę bądź osoby proszące o pomoc i przekazanie pieniędzy w związku z trudnościami z wypłatą środków z bankomatu na zakup biletu. Osoby te zapewniały jednocześnie, iż pieniądze zwrócą, dokonując przelewu na rzecz udzielających im pożyczki, a choćby w ich obecności pokazywały, jak na wskazane konto wykonują ten przelew w aplikacji bankowej. Jedna ze spraw pozostaje na biegu, w kolejnej sprawca usłyszał zarzuty w związku z oszustwem trzech osób, natomiast jedna sprawa została umorzona w związku z niewykryciem sprawcy przestępstwa. Dodatkowo wpłynęło zawiadomienie od osoby, która nie była ofiarą, ale miała być świadkiem takiego procederu, a prowadzone w tej sprawie czynności zakończyły się odmową wszczęcia dochodzenia wobec braku danych dostatecznie uzasadniających, iż do przestępstwa doszło – przekazała KRKnews Anna Wolak-Gromala z Zespołu Prasowego KMP w Krakowie.
– Policjanci zarówno umundurowani, jak i nieumundurowani patrolują rejon dworca i zwracają szczególną uwagę, czy nie dochodzi w tym miejscu do opisywanych zdarzeń, czy nie pojawiają się osoby zaczepiające pasażerów oraz przechodzących przez teren dworca.
Policja apeluje o ograniczone zaufanie
– Jednocześnie apelujemy o zachowanie ostrożności i kierowanie się zasadą ograniczonego zaufania wobec obcych, którzy rzekomo potrzebują pomocy i proszą o przekazanie gotówki, obiecując jej zwrot za pośrednictwem BLIKa lub przelewu. Oszuści manipulują swoimi ofiarami, próbując w ten sposób wzbudzić ich współczucie i wyłudzić gotówkę. Chęć pomocy przypadkowej osobie może narazić pomagającego na utratę choćby znacznej kwoty pieniędzy. Ostrożność należy zachować też podczas wypłat gotówki z bankomatów, sprawdzając, czy w zbyt bliskiej odległości nie znajdują się inne podejrzane osoby. Osoby, które padły ofiarą oszustów, powinny udać się do jednostki policji i złożyć w tej sprawie stosowne zawiadomienie – dodaje.
Przypomnijmy, za tego typu oszustwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

2 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·