Nocne popisy kierowców zakończone wysokim rachunkiem. 25-latek stracił prawo jazdy

2 godzin temu

Skargi mieszkańców na „nocne wyścigi”.

Jski informuke kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu, w miniony piątek, tuż po godzinie 23.00, dyżurny jednostki policji otrzymał sygnały o uciążliwym zachowaniu kierowców. Z relacji mieszkańców wynikało, iż odcinek między stacją paliw a pobliskim rondem stał się trasą dla osób szukających mocnych wrażeń.Główne zarzuty mieszkańców to:

Nadmierna prędkość pojazdów.

Generowanie uciążliwego hałasu.

Wykorzystywanie terenu stacji paliw jako miejsca do zawracania i powtarzania niebezpiecznych przejazdów w stronę rynku.

Drifting pod okiem patrolu

Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego. Policjanci nie musieli długo czekać na potwierdzenie zgłoszeń. Mundurowi zauważyli kierującego Oplem, który wyjeżdżając z parkingu stacji paliw, celowo wprowadził auto w poślizg, tracąc przyczepność z nawierzchnią.

„Policjanci natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli drogowej. Za kierownicą siedział 25-letni mieszkaniec gminy Krobia” – przekazał oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.

Surowe konsekwencje: 2000 zł mandatu i utrata uprawnień

Finał „popisów” 25-latka okazał się bardzo kosztowny. Za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym oraz nieodpowiedzialne zachowanie, policjanci nałożyli na niego surowe kary:

  • Mandat karny 2 000 złotych
  • Punkty karne 10 punktów.
  • Zatrzymanie prawa jazdy

Na okres 3 miesięcyPolicja zapowiada, iż podobne zachowania nie będą tolerowane, a patrole w miejscach zgłaszanych przez mieszkańców jako niebezpieczne będą pojawiać się częściej. Nocny drifting na drogach publicznych to nie tylko kwestia hałasu, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla postronnych osób.

Idź do oryginalnego materiału