
To nie jest wydarzenie dla wszystkich. Tu nie ma sceny, braw ani tłumu. Jest noc, cisza i kilkadziesiąt kilometrów do przejścia – często w samotności. Już 27 marca w Królowej Górnej wierni wyruszą na Ekstremalną Drogę Krzyżową, która dla wielu staje się jednym z najmocniejszych przeżyć Wielkiego Postu.
Start po zmroku. Wszystko zaczyna się od Mszy
Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 19:00 Mszą Świętą wyjściową. To moment skupienia, który wyznacza początek drogi – zarówno tej fizycznej, jak i duchowej.
Po niej uczestnicy wyruszą na trasę prowadzącą przez okolice Królowej Górnej. Dalej każdy idzie już sam – we własnym tempie, w ciszy.
To nie spacer. To konfrontacja z samym sobą
Ekstremalna Droga Krzyżowa nie ma nic wspólnego z turystyką czy rekreacją. To wymagające wyzwanie – fizyczne i duchowe.
Uczestnicy pokonują trasę nocą, często w trudnych warunkach, bez rozmów i bez wspólnego prowadzenia. Liczy się skupienie, refleksja i wytrwałość.
Jak podkreślają organizatorzy:
- wyjdź w noc
- zmierz się ze sobą
- spotkaj Boga w ciszy
Góry, ciemność i droga
Trasa w Królowej Górnej prowadzi przez teren górski, co dodatkowo podnosi poziom trudności. To nie tylko kilometry, ale też przewyższenia, zmęczenie i warunki, które potrafią zweryfikować każdą decyzję o udziale.
Dlatego organizatorzy przypominają o odpowiednim przygotowaniu – solidnym obuwiu, latarce lub czołówce i przede wszystkim gotowości na wysiłek.
Nie dla wszystkich. Ale wielu wraca
Ekstremalna Droga Krzyżowa od lat przyciąga osoby, które szukają czegoś więcej niż tradycyjnych form przeżywania Wielkiego Postu. Dla jednych to modlitwa w ruchu, dla innych moment zatrzymania.
Są też tacy, którzy wracają co roku – mimo zmęczenia, mimo trudów.
Decyzja zapada przed wyjściem z domu
W tej drodze najważniejszy jest pierwszy krok – decyzja, by wyjść. Reszta rozgrywa się już w ciszy nocnej trasy.
27 marca w Królowej Górnej znów będzie można ją podjąć.


2 dni temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·