MIŁOŚĆ NIEKOŃCZĄCA SIĘ
Paweł kiedyś wziął ślub dla zgody i nieziemskiej miłości. Jednak z czasem ta miłość zaczęła się wylewać z jego małżeństwa, najpierw jak cienka strużka, potem strumyczek, aż stało się to rwącą rzeką. choćby pojawienie się córki nie zatrzymało tego nurtu. Miłość Pawła rozpraszała się w krótkie historie, niewinne zauroczenia, przypadkowe fascynacje…
Paweł nie mógł, a i nie chciał, należeć tylko do jednej kobiety. Kobiety uwodził pewnością siebie, bezczelnością i jeszcze czymś, czego sam nie potrafił nazwać.
Paweł obsypywał swoją niewyczerpaną miłością każdego – szczupłe i pulchne, blondynki i brunetki, wesołe i smutne, mężatki i te, które ciągle poszukiwały szczęścia. A one odwdzięczały mu się tym samym.
Jego żona, Ola, zdawała się niczego nie dostrzegać. Przynajmniej nigdy nie było z jej strony wyrzutów czy histerii. Paweł, choć kochał wszystkie, nie zapominał też o Oli i nie żałował jej swojego czasu.
Ale pewnego dnia ten nieskończony potok uczuć zatrzymała kobieta imieniem Grażyna. Olśniła Pawła swoją urodą i intelektem. Z nią i tylko z nią (nie licząc żony) spędzał każdą wolną chwilę. Grażyna miała męża, z którym na przemian się rozstawała i godziła. Paweł był dla niej powiewem świeżości, całym nowym światem. Ten związek trwał trzy lata.
Przypomnijmy, Paweł miał córkę, która nazywała się Róża. Po maturze wyjechała do Stanów na wymianę studencką. Nie wróciła do rodzinnego Lublina. Wyszła za Amerykanina w Los Angeles. Urodziła trójkę dzieci, miała mnóstwo spraw na głowie. Poprosiła więc rodziców o pomoc. Jej mąż miał tylko ojca (Michael), matka już nie żyła.
Paweł z żoną polecieli do córki. Przez dwa lata pomagali przy wnukach, tulili, bawili, żyli z dnia na dzień. W końcu Paweł zaczął pakować walizki. Żona nie mogła tego zrozumieć. – Po co tam wracasz?
Bez słowa wsiadł w samolot i wylądował na warszawskim Okęciu. Zamiast do domu, niemal od razu pojechał do Grażyny.
– No, jestem. Przyjmij mnie! Nie mogę bez ciebie żyć! Powiedz tylko słowo, a zostanę tu na zawsze! Oczarowałaś mnie, Grażynko!
– Pawle, przecież wiesz, iż mam męża. Cieszę się, iż przyjechałeś, ale to nie znaczy, iż wszystko zaczniemy od nowa…
Nie był gotów na odrzucenie przez ukochaną. Po nieudanej próbie wrócił do rodziny do Los Angeles. Ola miała już dla niego niespodziankę.
– Pawle, postanowiliśmy z Michaelem połączyć nasze drogi. Mam nadzieję, iż nie masz mi nic do zarzucenia? Otwieram ci drzwi na cztery strony świata. Wnuki wychowamy bez ciebie. I co ty mógłbyś im pokazać?… – rzuciła z satysfakcją Ola.
– Czyli wszystko o mnie wiedziałaś? zapytał z niespokojem Paweł.
– Oczywiście! „Uprzejmi ludzie” zawsze się znajdą – Ola zmrużyła oczy w triumfie.
Paweł wrócił do swojego domu na Pradze w Warszawie. I od razu znowu do Grażyny.
– Zastanowiłaś się, Grażynko? Może wreszcie spróbujemy razem? zapytał z nadzieją Paweł.
– Nie, Pawle. Ty skaczesz po Amerykach, ja mam tu swoje sprawy. To ty uciekłeś ode mnie! Wiesz kto mi pomógł wrócić do życia? Mój mąż! Paweł, to już koniec.
…Odrzucony przez żonę i kochankę powlókł się do domu na Wilanowie. Przez trzy dni siedział zamknięty w mieszkaniu, nie wychodził do ludzi.
Aż w pewnym momencie ktoś zapukał. W drzwiach stała młoda kobieta.
– Dzień dobry, wujku Pawle! Nie poznajesz mnie? Jestem przyjaciółką twojej córki. Co słychać u Róży? śmiała się lekko zawstydzona nieznajoma.
– Wszystko w porządku. Ty to Magda? No jasne… Paweł był obojętny, choćby ziewnął.
– Wujku Pawle, a miałby pan kawałek soli? W końcu jesteśmy sąsiadami… dodała śmielej dziewczyna.
Paweł jeszcze raz spojrzał na dawną przyjaciółkę córki. Była miła, uśmiechnięta.
– To wchodź, Magda. Zaparzę herbatę, pogadamy ożywił się Paweł.
– Ach, wujku Pawle! Kochałam pana od młodości. Był pan dla mnie ideałem! Wyszłam wprawdzie za mąż, ale pan zawsze był zajęty. Ale ja cierpliwa jestem. Doczekałam się!
Pawłowi 56 lat, Magdzie 33.
Młode małżeństwo czeka na dziecko.

2 godzin temu






![POWIAT BOCHEŃSKI. Blisko 7 mln zł dla służb w Powiecie Bocheńskim. Nowy sprzęt już gotowy do akcji [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC_7694-1.jpg)




English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·