Z pozoru niewielki pożar wiaty, pod którą składowano drewno, bardzo gwałtownie przerodził się w poważną akcję strażacką. We wtorkowy wieczór przy ulicy Parkowej w Łubowie ogień zaczął zagrażać budynkowi mieszkalnemu, a nad miejscowością pojawiła się gęsta chmura dymu. Na miejscu pracowało kilka zastępów straży pożarnej, policja, wykorzystano także drona i drabinę mechaniczną. Walka z ogniem trwała kilka godzin.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło 22 września o godzinie 22:04. Początkowo sytuacja mogła wyglądać na stosunkowo ograniczoną – płonęła wiata, pod którą znajdowało się składowane drewno. gwałtownie okazało się jednak, iż ogień stanowi znacznie większe zagrożenie. Pożar przy ulicy Parkowej zaczął się dynamicznie rozwijać, a płomienie przestały być ograniczone wyłącznie do wiaty. Ogień objął również elewację znajdującego się w pobliżu budynku mieszkalnego. Konieczne było skierowanie na miejsce kolejnych zastępów.
Gęsty dym ograniczał widoczność na drodze
Sytuację dodatkowo komplikowało intensywne zadymienie. Gęsty dym spowił Łubowo, a widoczność na głównej drodze w rejonie pożaru miała spaść do zaledwie kilku metrów. Dla strażaków oznaczało to trudniejsze warunki prowadzenia działań, szczególnie podczas próby dotarcia do miejsca, w którym najprawdopodobniej rozpoczął się pożar. Oprócz działań z poziomu terenu konieczne było wykorzystanie sprzętu umożliwiającego prowadzenie akcji z góry.
Strażacy działali z ziemi i z drabiny
Na miejscu pracowały wspólnie jednostki JRG Gniezno, OSP Łubowo, OSP Owieczki, OSP Lednogóra, OSP Mnichowo oraz OSP Strzyżewo Smykowe. W działaniach uczestniczyła również policja. Strażacy prowadzili akcję zarówno z ziemi, jak i z wykorzystaniem drabiny mechanicznej. Do obserwacji pożaru i oceny sytuacji wykorzystano także drona. Z jego pomocą możliwe było lepsze monitorowanie ogniska pożaru oraz miejsc, do których dostęp był utrudniony przez zadymienie i konstrukcję obiektu.
Sąsiedzka pomoc pomogła strażakom dotrzeć do źródła ognia
Jednym z problemów podczas działań był dostęp do miejsca, w którym – jak wynika z przekazanych informacji – prawdopodobnie rozpoczął się pożar. Aby umożliwić strażakom dotarcie w ten rejon, potrzebne było sforsowanie ogrodzenia. W działania zaangażowano również sąsiedzką pomoc. Ładowarka pomogła w dostępie do miejsca objętego pożarem, co ułatwiło strażakom prowadzenie działań. Wszystko odbywało się przy bardzo dużym zadymieniu, które dodatkowo utrudniało pracę ratowników.
Kilka godzin walki z ogniem
Pożar nie został opanowany w krótkim czasie. Kolejne zastępy były kierowane na miejsce, a działania gaśnicze trwały przez kilka godzin. Ostatecznie strażakom udało się opanować sytuację. Straty spowodowane przez ogień są znaczne, jednak najważniejsza informacja jest taka, iż nikt nie zginął i nie odnotowano poważnych obrażeń osób. Samo zdarzenie mogło mieć znacznie poważniejsze konsekwencje, ponieważ ogień z wiaty przedostał się na elewację budynku mieszkalnego, a dodatkowo akcję utrudniało silne zadymienie.
Policja ustali przyczynę pożaru
Na obecnym etapie nie wiadomo, co doprowadziło do pojawienia się ognia. Przyczyny pożaru ma ustalić policyjne dochodzenie.
Wtorkowa akcja w Łubowie pokazuje, jak gwałtownie pozornie ograniczony pożar może przerodzić się w zdarzenie wymagające zaangażowania wielu zastępów i specjalistycznego sprzętu. Składowane drewno, sąsiedztwo budynku mieszkalnego, gęsty dym oraz utrudniony dostęp do miejsca pożaru sprawiły, iż strażacy przez kilka godzin musieli prowadzić intensywne działania, zanim udało się zakończyć akcję.

4 dni temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·