Do zarzutów przyznał się przed sądem tylko oskarżony Sławomir P., ale odmówił składania wyjaśnień. Potwierdził jednak wszystko, co mówił podczas śledztwa. Zapytany przez prokuratora Michała Wolaka, czy był w konflikcie z pokrzywdzonym, odpowiedział:
– Nigdy nie byłem skonfliktowany z Tomaszem Z. Nie biłem się z nim i nie kłóciłem, bo bardzo dobrze się dogadywaliśmy. To mój wujek ciągle go wyzywał. Jak byłem u siebie w pokoju, bez przerwy słyszałem jakieś wrzaski i krzyki. A później, jak już mówiłem na przesłuchaniach, chciał zrobić porządek z pokrzywdzonym. Wiele razy zresztą żalił się, iż jak Tomasz sprzątał, to wyrzucał wiele dobrych rzeczy. I to strasznie wkurzało wujka. Jak jednak wtedy mówił o tym zrobieniu z Tomaszem porządku, myślałem, iż chodzi mu o wyrzucenie go z mieszkania, a nie o zabicie.
Strach przed wywózką do lasu
Oskarżyciel chciał ustalić, dlaczego Sławomir P. pomagał w zabójstwie Tomasza Z., a później w ukryciu jego zwłok.
– Byłem bardzo wystraszony i bałem się wujka.
– Dlaczego nie zgłosił pan tego na policji?
– Wielokrotnie grożono mi, iż jak to zrobię, zostanę wywieziony do lasu i zabity. Tak mówili moi dawni koledzy ze szkoły podstawowej, ale nie pamiętam ich imion i nazwisk… Wujek też mnie straszył…

1 rok temu




![GMINA RZEZAWA. Przez całą noc kilkudziesięciu strażaków walczyło z pożarem w Borku [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/03/651260425_1225862783053880_7394428390220464688_n.jpg)





![POWIAT BOCHEŃSKI. Blisko 7 mln zł dla służb w Powiecie Bocheńskim. Nowy sprzęt już gotowy do akcji [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC_7694-1.jpg)


English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·