W piątek po tragicznych atakach na Mazowszu, policjanci w całym kraju prowadzili działania mające zapewnić bezpieczeństwo uczniom i pracownikom szkół.
Jak poinformowała Polska Policja na Facebooku, do godz. 17:00 funkcjonariusze sprawdzili blisko 35 tys. placówek. Odnotowano 172 zdarzenia, w związku z którymi prowadzono czynności dotyczące podejrzenia popełnienia czynu zabronionego. Zatrzymano 59 osób.
Dwie uczennice przyniosły do szkół noże
Do dwóch niepokojących sytuacji doszło w piątek w szkołach na terenie Wieruszowa. W pierwszym przypadku 12-letnia uczennica szóstej klasy miała w plecaku nóż kuchenny. Niebezpieczny przedmiot znalazł wychowawca, a o sprawie powiadomiono policję.
Jak przekazali funkcjonariusze, dziewczynka nie zamierzała nikogo zaatakować. Tłumaczyła, iż chciała mieć nóż przy sobie na wypadek zagrożenia.
Policjanci przeprowadzili czynności w szkole i zabezpieczyli materiał dowodowy.
Tego samego dnia do podobnego zdarzenia doszło w innej szkole w Wieruszowie. Dyrektor placówki znalazł przy 13-letniej uczennicy dwa noże. Dziewczynka miała tłumaczyć, iż przyniosła je dla żartów.
Również ta sprawa jest wyjaśniana. Na razie nie ma informacji, by uczennice zamierzały zrobić komukolwiek krzywdę.
16-latek zatrzymany po publikacji nagrania
W piątek policjanci ze Zduńskiej Woli zatrzymali 16-latka, który miał opublikować w mediach społecznościowych krótkie nagranie sugerujące, iż w jednej z miejscowych szkół może dojść do niebezpiecznego zdarzenia.
Na filmie pojawiły się sceny przemocy oraz napisy odnoszące się do Zespołu Szkół Elektronicznych i długiej przerwy. Publikacja wzbudziła niepokój, ponieważ mogła sugerować zagrożenie na terenie placówki.
Nastolatek tłumaczył policjantom, iż zrobił to dla żartów. Funkcjonariusze sprawdzają okoliczności opublikowania nagrania. Na tym etapie nie podano szczegółów dotyczących ewentualnych konsekwencji dla 16-latka.
Historia o ataku na dwie nastolatki była zmyślona
W piątek rano policja otrzymała zgłoszenie o rzekomym ataku na dwie dziewczynki w wieku 13 i 15 lat przy ul. Pomorskiej w Łodzi. Według początkowych informacji nieznany mężczyzna miał zranić nastolatki w policzki.
Policjanci sprawdzili zgłoszenie i ustalili, iż przedstawiona historia nie była prawdziwa. Dziewczynki same przyznały, iż wymyśliły opowieść o napastniku.
Wcześniejsze informacje o ataku i poszukiwaniach mężczyzny zostały więc sprostowane. Łódzka policja potwierdziła, iż do opisywanego zdarzenia nie doszło.
https://tulodz.pl/lodzkie/te-miejscowosci-zniknely-z-mapy-woj-lodzkiego-kiedys-mieszkali-tu-ludzie/u0Dx0eurGuPL5GQlke7p













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·