Niebywała bezczelność złodzieja

2 godzin temu

Bezczelność przestępców nie zna granic. Niedawno dowiódł tego pewien złodziej roweru. Mężczyzna ten potraktował łup jak swoją prawowitą własność, którą bez żenady eksponował i bronił przed prawowitym właścicielem.

Jak poinformowała 23 kwietnia Komenda Powiatowa Policji w Pszczynie, policjanci z komisariatu w Miedźnej (zs. w Woli) zostali wezwani na ul. Pszczyńską w Woli, gdzie skradziono rower o wartości 2,2 tys. zł.

– Z relacji 37-letniej kobiety wynikało, iż jej syn pozostawił jednoślad przed szkołą podstawową, a po pewnym czasie roweru już tam nie było – dodaje KPP. – Następnego dnia, idąc ulicą, zgłaszająca zauważyła młodego mężczyznę jadącego na rowerze należącym do jej syna.

Gdy kobieta próbowała odzyskać swój rower, to jadący na nim mężczyzna stał się bardzo agresywny; odmówił oddania jednośladu, kierował wobec 37-latki wulgarne słowa i odjechał. Kobieta wezwała policję.

Stróże prawa, którzy przybyli pod wskazany adres, rozpoczęli sprawdzenie okolicy. Okazuje się, iż złodziej bynajmniej nie starał się ukryć. Po krótkim poszukiwaniu policjanci zauważyli opisanego mężczyznę, który relaksował się, siedząc na ławce, a wiedząc zapewne, iż złodzieje nie śpią, cały czas pilnował skradzionego roweru – trefny jednoślad stał tuż przy nim.

Policjanci zatrzymali odpoczywającego rowerzystę, który przyznał, iż owszem, ukradł rower sprzed szkoły.

– Jednoślad został przekazany właścicielce – informuje KPP. – O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.

(pp)

Idź do oryginalnego materiału