Nie żyją trzy osoby. RCB pilnie ostrzega i wydaje komunikat

3 godzin temu

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało w niedzielę 5 kwietnia alarmujący komunikat: poprzedniej doby w polskich wodach zginęły 3 osoby. RCB przypomina, iż utonięcia to nie tylko letni problem i apeluje o ostrożność przy każdym kontakcie z wodą – niezależnie od pory roku. Statystyki są bezlitosne: w 2024 r. w Polsce utonęły 444 osoby. 9 na 10 ofiar tragedii to mężczyźni.

Fot. Warszawa w Pigułce

Kwiecień, słońce i pierwsze tragedie. RCB bije na alarm

Wiosenna pogoda ściąga Polaków nad wodę. RCB zaznaczyło w komunikacie, iż ze względu na słoneczne dni czas spędzany przy akwenach będzie się wydłużał – i wraz z nim ryzyko wypadków. „Utonięcia to nie tylko sezon wakacyjny – nie zależą wyłącznie od wysokich temperatur. Zawsze zachowuj ostrożność i nie przeceniaj swoich umiejętności” – czytamy w oficjalnym komunikacie centrum.

3 ofiary w jedną sobotę to sygnał, który trudno zignorować. Dane policji pokazują, iż sezon wodny w Polsce zaczyna się nie w czerwcu, ale już od 1 kwietnia. Od tego momentu Komenda Główna Policji prowadzi odrębne statystyki utonięć. W 2025 r. od kwietnia do września utonęły 200 osób – to blisko 50 miesięcznie. W samym lipcu 2025 r. zginęło w wodzie 52 Polaków. W najtragiczniejszym pod tym względem roku od 1998 r. – 1999 – liczba roczna przekroczyła 828 ofiar.

444 osoby w 2024 roku. 9 na 10 ofiar to mężczyźni

Statystyki dotyczące utonięć w Polsce są wyjątkowo konsekwentne w jednym: 88-89 proc. wszystkich ofiar stanowią mężczyźni. I to nie nastolatkowie ani młodzi dorośli – jak powszechnie się sądzi – ale głównie osoby po 50. roku życia. W 2024 r. ta grupa stanowiła niemal połowę wszystkich ofiar. Zmiana w profilu wiekowym jest widoczna od lat: w połowie lat 90. stosunkowo często tonęły dzieci i nastolatki. Dziś zdecydowanie dominują mężczyźni w średnim i starszym wieku.

W 2024 r. w polskich wodach utonęły łącznie 444 osoby. Według danych Komendy Głównej Policji najwięcej tragedii wydarzyło się w rzekach (121 ofiar) i jeziorach (112). Morze – wbrew powszechnemu przekonaniu – pochłonęło zaledwie 18 osób. Ryzyko utonięcia w Polsce jest statystycznie 2 razy wyższe niż średnia unijna, a od 1998 do 2024 r. w polskich wodach zginęło łącznie 14 827 osób.

Najczęstszy scenariusz wypadku to nie brawurowy skok do wody, ale – zaskakująco często – nieumyślne wpadnięcie do niej podczas przebywania w pobliżu brzegu. Jak wskazują badacze zajmujący się tym zagadnieniem, 80 proc. utonięć ma miejsce w pobliżu miejsca zamieszkania ofiary, a nie podczas wakacyjnych wyjazdów. A to oznacza, iż statystyczna ofiara to nie turysta ryzykujący w morskich falach, ale ktoś, kto zbliżył się za bardzo do rzeki lub jeziora niedaleko swojego domu.

Co piąta ofiara była pod wpływem alkoholu

Alkohol pojawia się w statystykach utonięć z niezachwianą regularnością. W 2024 r. 89 ofiar utonęło po uprzednim spożyciu alkoholu lub innych środków odurzających – to co piąta śmierć. W 2022 r. było takich przypadków 107, w 2020 r. – 117. Dane systematycznie trochę maleją, ale skala problemu pozostaje znaczna. Alkohol upośledza ocenę odległości i własnych możliwości, spowalnia refleks, osłabia mięśnie i zaburza zdolność orientacji w wodzie – wszystko to w połączeniu z samą wodą tworzy kombinację śmiertelną.

Najczęstszą konkretną okolicznością utonięcia jest kąpiel w miejscu niestrzeżonym, ale nie zabronionym. To nie dzikie plaże z tablicą zakazu, ale brzegi rzek i jezior, gdzie nijak nie wiadomo, co kryje się pod powierzchnią wody, gdzie nurt może być zdradziecki, a głębokość zmienia się w nieoczekiwanych miejscach. Rzeki są szczególnie niebezpieczne ze względu na zmienne dno, silny nurt i podwodne przeszkody niewidoczne z brzegu.

RCB przypomina zasady, które ratują życie

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało razem z komunikatem listę zachowań, których należy przestrzegać nad każdym akwenem. Pływaj wyłącznie w miejscach wyznaczonych i strzeżonych przez ratowników WOPR. Na łódce, kajaku i rowerze wodnym zawsze zakładaj kapok – umiejętność pływania nie jest ubezpieczeniem od przewrócenia się jednostki. Nie wbiegaj rozgrzany do wody – szok termiczny może wywołać nagłe skurcze, utratę przytomności lub zatrzymanie akcji serca. Nie wypływaj na materacu daleko od brzegu – materac może odpłynąć z prądem lub wiatrem szybciej niż jesteś w stanie dopłynąć do lądu. Nie wchodź do wody bezpośrednio po posiłku. Nie wchodź do wody po alkoholu ani środkach odurzających. Nie skacz do wody w nieznanych miejscach – każdego roku kilkanaście osób trafia ze złamanym kręgosłupem na SOR po skoku w zbyt płytkie lub zagruzowane dno. Stosuj się do poleceń ratownika – czerwona flaga na plaży to nie sugestia, ale zakaz.

Warto pamiętać, iż dane policyjne, na które powołuje się RCB, mogą zaniżać rzeczywistą skalę tragedii. Jak wynika z porównania statystyk policyjnych z kartami zgonów GUS, faktyczna liczba utonięć w Polsce może być o 15-40 proc. wyższa niż ta raportowana przez służby – część przypadków trafia do innych kategorii lub nie jest odnotowywana we właściwym czasie.

Kilka minut na wodzie może być dramatyczne w skutkach

Długi weekend wielkanocny, słoneczna pogoda i pierwsze ciepłe dni to połączenie, które co roku napędza statystyki wypadków wodnych. Zanim zbliżysz się do jakiegokolwiek akwenu w tym tygodniu, warto mieć w głowie kilka rzeczy.

  • Jeśli masz dzieci – nie spuszczaj ich z oczu nad wodą. Dziecko może zniknąć pod wodą w ciągu kilkudziesięciu sekund i w ciszy – tonięcie wbrew temu, co pokazują filmy, niemal nigdy nie jest głośne. Kamizelka wypornościowa lub rękawki to nie wstyd, to podstawa.
  • Jeśli planujesz aktywność na wodzie – sprawdź, czy miejsce jest strzeżone przez WOPR. jeżeli nie, oceń je ze szczególną ostrożnością: zapytaj o głębokość, nurt, możliwe przeszkody pod wodą.
  • Jeśli piłeś alkohol – zostań na brzegu, bez wyjątków i bez kompromisów.
  • Jeśli ktoś się topi – nie skacz do wody bez odpowiedniego przygotowania, bo możesz skończyć jako druga ofiara. Rzuć coś, czego może się chwycić – linę, ubranie, koło ratunkowe – i wołaj o pomoc. Numer alarmowy WOPR i straży pożarnej to 112.
Artykuł powstał na podstawie komunikatu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z 5 kwietnia 2026 r. oraz danych statystycznych Komendy Głównej Policji i GUS.
Idź do oryginalnego materiału