Źródło; canva.com57-letni Mieczysław R. skończył pracę i zamknął kantor. Samochodem pojechał na osiedle i zamyślony szedł do domu. Było już ciemno. W pewnym momencie na jego drodze stanął obcy człowiek.
Była środa, 29 stycznia 2007, Mieczysław R. spojrzał na twarz stojącego przed nim mężczyzny i wtedy zorientował się, iż nie może jej zobaczyć. Obcy miał na głowie kominiarkę. Sekundę później w klatkę piersiową Mieczysława trafiła pierwsza kula. Upadł na ziemię i nie słyszał już kolejnych trzech wystrzałów. Nie słyszał ich także nikt inny, bowiem na lufie pistoletu zamontowany był tłumik.
Historię kolejnego morderstwa gangu Tadeusza Grzesika przedstawiamy w podcaście „Kryminalne historie”.

1 godzina temu







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·