Szwedzkie służby celne, Straż Przybrzeżna oraz policja weszły w niedzielę na pokład rosyjskiego statku Adler. Wcześniej załoga frachtowca zgłosiła awarię silnika i zacumowała na północ od cieśniny Sund. Właściciel jednostki figuruje na kilku listach sankcyjnych i jest podejrzewany o transport broni dla Rosji i Chin.