Do niebezpiecznej sytuacji doszło rankiem 24 września. Kierowca auta wyposażonego w kamerę zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, umożliwiając bezpieczne przejście osobie znajdującej się na pasach.
W tym samym czasie z przeciwnego kierunku nadjechał Citroen. Jego kierowca przejechał obok pieszego, a chwilę później nie zauważył rowerzysty. Doszło do bardzo groźnej sytuacji, w wyniku której cyklista przewrócił się.
Na szczęście zdarzenie nie zakończyło się poważnymi obrażeniami, jednak – jak podkreślają policjanci – kilka brakowało, by doszło do tragedii.
Nagranie trafiło do ostrowskich funkcjonariuszy, którzy rozpoczęli ustalanie kierowcy Citroena. Policjanci dotarli najpierw do właściciela samochodu. Okazało się jednak, iż z pojazdu korzystał inny członek rodziny, a tego dnia auto zostało dodatkowo pożyczone kolejnej osobie.
Funkcjonariusze krok po kroku odtworzyli, kto miał dostęp do samochodu, i ostatecznie dotarli do 23-letniego mieszkańca Ostrowa Wielkopolskiego.
Mężczyzna został przebadany na obecność alkoholu w organizmie. Był trzeźwy. Przyznał policjantom, iż to on prowadził Citroena w chwili zdarzenia. Potwierdził również, iż przejechał obok pieszego, tłumacząc jednocześnie, iż nie zauważył rowerzysty.
Według policji 23-latek nie potrafił racjonalnie wyjaśnić swojego zachowania.
Ze względu na poważne naruszenie przepisów ruchu drogowego i stworzenie zagrożenia dla innych uczestników ruchu policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Mężczyzna został również przesłuchany, a funkcjonariusze przygotowali dokumentację, która trafi do sądu.
To właśnie sąd zdecyduje o dalszych konsekwencjach wobec kierowcy.
23-latek po zdarzeniu odjechał z miejsca. Jego ustalenie było możliwe dzięki zapisowi z kamery samochodowej oraz pracy ostrowskich policjantów.
Sprawa jest kolejnym przykładem tego, jak duże znaczenie może mieć nagranie wykonane przez świadka i jak groźne mogą być choćby krótkie chwile nieuwagi za kierownicą.

59 minut temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·