Nie tylko Gliwice. W tej gminie też są zaorane drogi!

1 godzina temu

Zaorane drogi w gminie Głogówek mogą przywodzić na myśl sytuację z Gliwic. W połowie wakacji głośno było o 60-letnim rolniku, który postanowił zaorać świeżo ułożony asfalt. Spowodował straty oszacowane na kilkaset tysięcy złotych.

Mężczyzna przekonywał, iż to część jego nieruchomości i iż nie wyrażał zgody na układanie tam nowej nawierzchni. Gliwicki magistrat stoi na stanowisku, iż tereny, które zdaniem rolnika należą do niego, w istocie są własnością miasta po podziale działek, decyzji o wywłaszczeniu oraz odszkodowaniu. Spór w tej sprawie trwa do tej pory.

Samorząd wydal ostrzeżenie

„Zaorywanie drogi (każdej) jest karalne. Im lepszy, kosztowniejszy trakt, tym większe konsekwencje dla sprawcy zniszczenia. Tak że: ostrożnie z pługiem!” – czytamy we wpisie na facebookowym profilu gminy Głogówek.

Samorząd informuje, iż ostatnio ma lawinę zgłoszeń o zaorywaniu dróg na terenie gminy. „Będziemy na to zdecydowanie reagować, bo dochodzi do zniszczenia infrastruktury, z której korzysta wiele osób” – deklarują urzędnicy.

Zaorane drogi w gminie Głogowek – fot. mat. gminy

Ci, co odpowiadają za zaorane drogi w gminie Głogówek, muszą się liczyć z konsekwencjami. Samorząd przytacza konkretne paragrafy, m.in.:

  • art. 39 ust. 1 ustawy o drogach publicznych – który zabrania zaorywania lub zwężania w inny sposób pasa drogowego
  • art. 99, 100 Kodeksu wykroczeń – który reguluje, iż niszczenie drogi publicznej, w tym jej zaoranie czy zawężanie, to wykroczenia zagrożone karą grzywny lub karą nagany
  • art. 288 Kodeksu karnego – w myśl którego trwałe uszkodzenie lub zniszczenie nawierzchni drogi skutkuje karą grzywny, ograniczenia wolności, a choćby od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
  • art. 294 Kodeksu karnego – jeżeli szkoda jest znaczna, kara wzrasta od roku do 10 lat więzienia.

Za zaorane drogi gmina Głogówek może domagać się od sprawcy naprawy zniszczonej drogi na jego koszt.

„Pamiętajmy o zdrowym rozsądku – pozorne zyski mają często bardzo kosztowne konsekwencje” – kwitują urzędnicy.

Zaorane drogi w gminie Głogówek. „Jak tak można?!”

W komentarzach pod wpisem wywiązała się dyskusja internautów. Część krytykuje osoby, które postanowiły zaorać drogi.

„Jak można zaorać gminną drogę coś co stanowi czyjąś własność. Kulturalny rolnik odoruje od drogi, a wieśniaki walą w poprzek. Weź tu potem rowerem przejedź albo autem po tych skibach” – denerwuje się pan Andrzej.

Ale są i tacy, co nie widzą problemu.

„Przeora polną drogę to przynajmniej droga się wyrówna i kolein nie będzie. Nic w tym złego nie widzę. Co innego jakby była utwardzona” – skomentował pan Dawid.

„A jak zaora część drogi do swojego pola, powiększy minimalnie swój areał, obsieje i zwęży drogę to dalej jest OK, tak? Ale wtedy już można mu po skraju jeździć, bo przecież tam jest droga? Naprawdę nie tędy droga, chyba iż do kłótni” – odpowiedzieli urzędnicy gminy Głogówek.

Internauta Piotr pyta, czy droga ze zdjęcia jest w mapkach. „Czy tylko ujeżdżona przez maszyny, samochody przez kogoś pole? o ile tak to właściciel dobrze zrobił, iż zaorał” – stwierdza.

Urzędnicy nie podzielają tej opinii. „A nie lepiej wiedzieć, na czym się stoi, nim się coś zrobi? Czy lepiej dopiero potem się martwić, jakie są konsekwencje ewentualnego naruszenia przepisów?” – pytają.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału