Nie damy się zamroczyć. Żyjemy i pracujemy na Podlasiu, tuż pod lasami, w których od 2021 spotykamy ludzi głod…

migranciwpolsce.pl 11 godzin temu


Nie damy się zamroczyć. Żyjemy i pracujemy na Podlasiu, tuż pod lasami, w których od 2021 spotykamy ludzi głodnych, spragnionych, pobitych, przemarzniętych i przemoczonych, którym polski rząd odebrał ich podstawowe prawa. Znajdowaliśmy też ciała tych, którym nikt nie pomógł.

Dziś media przedstawiły skandaliczne propozycje zmian w Kodeksie karnym zgłoszone przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a konkretnie Czesław Mroczek. Za bezinteresowną pomoc człowiekowi, który nie ma uregulowanej sytuacji prawnej w Polsce ma grozić do 3 lat więzienia. Pomocą tą może być np. podanie ciepłej zupy lub opatrzenie rany – nieważne czy w Warszawie, czy w przygranicznym lesie. Projekt przeszedł już choćby etap opiniowania i konsultacje publiczne, problem w tym, iż poprawka dotycząca kryminalizacji pomocy została dodana już po nich. Dlaczego?

Nie damy się zamroczyć opowieścią o tym, iż to walka z przemytnikami – bo jak nikt wiemy, iż pomoc humanitarna nie ma nic wspólnego z przemytem!

jeżeli MSWiA i służby nie potrafią skutecznie walczyć z przemytnikami, proponujemy, by znalazły sobie kozła ofiarnego w swoich szeregach. A jeszcze lepiej – by w końcu zaczęły przestrzegać prawa i szanowały prawa innych – zamiast dawać przemytnikom prezenty w postaci zawieszania prawa do ochrony międzynarodowej i wpychania migrantów i migrantek do szarej strefy.

Podobno jesteśmy odpowiedzialni za „działania, które osłabiają skuteczność organów ścigania”. Chyba choćby my mamy lepsze zdanie o polskich służbach niż MSWiA. Ale skoro jesteśmy oceniani tak wysoko – dziękujemy, nie zapraszamy – jeszcze nas nie zamroczyło.

Mieliśmy już na polskich ziemiach czasy, gdy pomoc drugiemu człowiekowi była karana i było to obowiązujące prawo – za które dziś wstydzi się cały świat.

Zapełnimy Wam więzienia nauczycielkami, pielęgniarzami i lekarkami, 70-letnimi babciami noszącymi do lasu pomidory, ateistkami i księżmi, dziennikarkami, anarchistami i urzędniczkami, prawnikami, naukowczyniami, sprzedawczyniami z osiedlowego sklepu, studentami, samodzielnymi rodzicami, mamami zastępczymi i opiekunami osób z niepełnosprawnością – bo to wszystko osoby, które były lub przez cały czas są zaangażowane w pomoc humanitarną na pograniczu polsko-białoruskim. To są właśnie aktywiści z tytułów prasowych, osoby, które MSWiA chce włożyć do jednego worka z przemytnikami.

NIE DAMY SIĘ ZAMROCZYĆ! #POMAGANIEJESTLEGALNE

A Wy? Udostępnij ten post lub napisz coś od siebie – niech wiedzą, iż nie ma w Polsce zgody na takie zmiany w prawie!




Żródło materiału: Stowarzyszenie EGALA

Idź do oryginalnego materiału