Nawet 15 tysięcy Polaków straci prawo jazdy. Rząd wprowadza bezwzględną karę dla kierowców

1 godzina temu

Inicjatywa legislacyjna przygotowana przez Ministerstwo Infrastruktury procedowana jest w trybie ekspresowym. Projekt formalnie oznaczony jako UD469 został wpisany do prac rządu 11 września, a już 15 września Rada Ministrów udzieliła mu oficjalnej akceptacji i przekazała do Sejmu (druk nr 3101). Przed ustawą znajdują się w tej chwili prace w izbie niższej, Senacie oraz podpis głowy państwa. Zgodnie z założeniami przepisy mają wejść w życie po upływie 14 dni od daty ich urzędowej publikacji, co przy obecnym tempie prac wskazuje na realną możliwość ich obowiązywania jeszcze przed końcem bieżącego roku.

Cztery grzechy główne, za które stracisz uprawnienia

Kluczowy element reformy to natychmiastowe, czasowe zawieszenie prawa jazdy na okres trzech miesięcy. Taka sankcja ma być nakładana w czterech konkretnych sytuacjach wykroczeniowych:

  • wjechanie na torowisko w momencie nadawania sygnału czerwonego, czerwonego pulsującego bądź dwóch naprzemiennie migających świateł o tej barwie,
  • omijanie zapór lub półzapór, które zostały już opuszczone,
  • wjeżdżanie na skrzyżowanie z linią kolejową podczas procedury opuszczania rogatek lub zanim zostaną one do końca podniesione,
  • wjazd na przejazd w sytuacji, gdy po jego przeciwnej stronie brakuje miejsca do bezpiecznej kontynuacji jazdy.

Sądowe zakazy: minimum 3 lata za wypadek, rok za bezpośrednie zagrożenie

Rządowe plany idą znacznie dalej niż tylko czasowe zatrzymywanie blankietów przez organy kontrolne. Propozycja przewiduje obligatoryjny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych orzekany przez sąd na okres nie krótszy niż 3 lata wobec każdego sprawcy wypadku drogowego (z art. 177 § 1 i 2 Kodeksu karnego), do którego doszło w obrębie przejazdu kolejowego. Co istotne, w samym przepisie karnym nie ma bezpośredniej mowy o pociągach ani specyfice katastrof kolejowych – bezwzględny wymiar kary determinować będzie sama lokalizacja zdarzenia. Oznacza to, iż minimalny 3-letni zakaz obejmie sprawcę również wtedy, gdy na przejeździe potrąci pieszego lub rowerzystę.

Dodatkowo obligatoryjny zakaz prowadzenia na co najmniej 1 rok będzie orzekany w stosunku do osób, które sprowadzą bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w komunikacji (art. 174 Kodeksu karnego) – np. poprzez zablokowanie swoim samochodem torowiska.

Kamery CANARD rejestrują setki naruszeń każdego miesiąca

Skalę zjawiska potwierdzają statystyki instytucji odpowiedzialnych za monitorowanie ruchu. Według informacji przekazanych przez Wojciecha Króla z Centrum Automatycznego Nadzoru Nad Ruchem Drogowym, w pierwszej połowie 2026 roku urządzenia Red Light zamontowane na 10 przejazdach nadzorowanych przez CANARD wychwyciły ponad 3,1 tysiąca incydentów zignorowania sygnalizacji świetlnej.

Miejscem o największej liczbie tego typu przewinień okazał się przejazd przy ulicy Cyrulików w Warszawie, gdzie w ciągu sześciu miesięcy odnotowano aż 1286 wykroczeń. Drugie i trzecie miejsce zajęły lokalizacje z terenu Wrocławia: skrzyżowanie przy ul. Średzkiej (735 naruszeń) oraz przy ul. Szczecińskiej (650 incydentów).

W całym 2025 roku 5 ówczesnych systemów Red Light zarządzanych przez CANARD zarejestrowało 7,4 tysiąca wykroczeń. Z kolei w 2024 roku 4 fotoradary odnotowały niemal 12,3 tysiąca takich zachowań, co pokazuje pewną tendencję spadkową na punktach objętych stałą kontrolą. Mimo to w tej chwili aparatura CANARD rejestruje średnio około 500 wykroczeń miesięcznie, co przekłada się na około 6 tysięcy potencjalnie zatrzymanych praw jazdy rocznie tylko z tych urządzeń.

Monitoring kolejarzy i interwencje policji

Automatyczne systemy inspekcji drogowej to jedynie wierzchołek góry lodowej. Jak przekazał Piotr Hamarnik z PLK SA, siecią kamer objętych jest w tej chwili przeszło 2,8 tysiąca przejazdów kolejowo-drogowych. Zarejestrowane materiały wideo regularnie trafiają do służb. W 2025 roku zarządca infrastruktury przekazał blisko 3,1 tysiąca zawiadomień, natomiast w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku było ich już 1,5 tysiąca.

- To przede wszystkim zdarzenia związane z uszkadzaniem elementów rogatek na przejazdach kolejowo-drogowych, a także sytuacje związane z ignorowaniem znaków i sygnałów, powodujące bezpośrednie zagrożenie w ruchu kolejowym - tłumaczy Piotr Hamarnik z PLK SA.

Kolejarze nie mają uprawnień do nakładania grzywien, dlatego materiały trafiają do funkcjonariuszy. Statystyki policyjne również pokazują ogromny wymiar problemu. Komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji poinformował, iż do 15 września policjanci drogówki ujawnili 2984 wykroczenia na przejazdach. Aż 2654 z nich dotyczyło art. 97a pkt 1 Kodeksu wykroczeń, czyli wjazdu za sygnalizator nadający światło czerwone, czerwone pulsujące lub dwa naprzemienne sygnały czerwone. W tym samym okresie policjanci odnotowali także 246 manewrów objeżdżania zamkniętych zapór oraz 86 przypadków wjechania na torowisko bez możliwości jego opuszczenia. Dla porównania, w całym 2025 roku policja ujawniła 6081 wykroczeń na przejazdach (średnio ponad 506 w miesiącu).

Zestawienie danych CANARD, PLK i Policji pokazuje, iż wejście w życie rządowych propozycji będzie oznaczało utratę uprawnień na 3 miesiące dla rzeszy kilkunastu tysięcy kierujących w całym kraju.

Idź do oryginalnego materiału