Nauczycielka z Kielna wraca do pracy. "Nie ma żadnych zarzutów", ale sprawa jest w toku

1 godzina temu
Anglistka w przyszłym tygodniu, czyli po zakończeniu ferii zimowych w swoim województwie, może już wrócić do pracy. Jej zawieszenie zostało cofnięte, ale postępowanie prokuratury wciąż trwa.W styczniu przez media (także te społecznościowe) przetoczyła się informacja o nauczycielce języka angielskiego ze szkoły podstawowej w Kielnie (województwo pomorskie), która miała wyrzucić krzyż do kosza na śmieci. gwałtownie okazało się, iż był to element stroju halloweenowego, którym bawiły się dzieci, ale sprawa została okrzyknięta aktem bezczeszczeniem obiektu kultu religijnego.
REKLAMA






Zobacz wideo

Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"



Nauczycielka z Kielna wyrzuciła do śmieci krzyż?Pedagożka została zawieszona, sprawą zajęła się prokuratura, która prowadzi dochodzenie w sprawie podejrzenia obrazy uczuć religijnych. Na nauczycielkę i szkołę wylało się morze hejtu, internauci zlinczowali kobietę. - Jestem nauczycielką, osobą tolerancyjną. Szanuję innych ludzi, w tym ich wiarę. W życiu nie wyrzuciłabym do kosza czegoś, co jest dla innej osoby przedmiotem czci. I jeżeli ostatecznie tak się stało, ktoś poczuł się urażony, to jest mi naprawdę przykro - powiedziała nauczycielka. - Wyrzuciłam cosplayowy gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika, w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar - wyjaśniła.Nauczycielka z Kielna wyjaśniła całą sytuacjęSprawę skomentowała także ministerka edukacji Barbara Nowacka: - Po tym, jak nauczycielka zabrała głos w tej sprawie, ja nie widzę dalszych powodów do zawieszenia. Gdyby to zależało ode mnie, nauczycielka od dawna powinna być z powrotem w pracy - powiedziała w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.Nauczycielka z Kielna wraca do pracyPełnomocnik nauczycielki, mec. Marcin Szyling poinformował, iż po zakończeniu ferii zimowych, może już wrócić do pracy. Komisja dyscyplinarna dla nauczycieli przy wojewodzie pomorskim uwzględniła jej wniosek o cofnięcie zawieszenia. Szyling powołał się na przepis w Karcie Nauczyciela: - Według tego przepisu, zawieszenie może mieć miejsce wtedy, kiedy przeciwko nauczycielowi wszczęto postępowanie karne lub złożono wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Tymczasem prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie, a nie przeciw komuś, nauczycielka nie ma żadnych zarzutów, a rzecznik dyscyplinarny nie złożył wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego - cytuje go portal zawszepomorze.pl.A ty? Co sądzisz o całej tej sytuacji? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: [email protected].
Idź do oryginalnego materiału