Narwa, dwie twierdze, jedna rzeka. Pojechaliśmy na patrol wzdłuż granicy z Rosją

2 dni temu
Dwie potężne twierdze - estoński zamek Hermanna i rosyjska forteca Iwangorod - patrzą na siebie przez wąską wstęgę rzeki Narwy. Odcinek od portu Kulgu na południu, przez centrum miasta, aż po ujście rzeki w Narva-Jõesuu, to dziś nie tylko granica państwowa. To linia uskoku między dwiema cywilizacjami, której pilnuje estońska straż graniczna z uwagą, jakiej nie było tu od dekad.
Idź do oryginalnego materiału