Naruszył nietykalność sołtysa – sprawą zajmuje się policja

1 godzina temu
Zdjęcie: policja radiowóz


Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim wyjaśniają okoliczności zajścia, podczas którego miało dojść do naruszenia nietykalności sołtysa w trakcie wykonywania przez niego obowiązków.

Sołtys jest organem wykonawczym sołectwa i reprezentuje mieszkańców w kontaktach z Gminą. Do jego zadań należy m.in. przekazywanie władzom lokalnym problemów i wniosków mieszkańców, zwoływanie oraz prowadzenie zebrań wiejskich, realizowanie podjętych na nich decyzji, a także czuwanie nad sprawami dotyczącymi funduszu sołeckiego i mienia komunalnego.

Jego funkcja wiąże się więc z bezpośrednim kontaktem z mieszkańcami i udziałem w rozwiązywaniu spraw dotyczących całej miejscowości. W przypadku sporów dotyczących inwestycji czy sposobu zagospodarowania wspólnej przestrzeni sołtys może znaleźć się pomiędzy oczekiwaniami poszczególnych mieszkańców a decyzjami i działaniami Gminy.

Dlatego ustawa o samorządzie gminnym przewiduje dla sołtysa szczególną ochronę. Zgodnie z art. 36 ust. 3 sołtys „korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym”. Oznacza to, iż naruszenie jego nietykalności podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych podlega surowszym karom.

Tu warto zaznaczyć, iż naruszenie nietykalności cielesnej nie musi oznaczać pobicia ani pozostawienia widocznych obrażeń. Może nim być każde bezprawne oddziaływanie na ciało drugiej osoby, takie jak popychanie, szarpanie, kopanie, spoliczkowanie, oplucie, oblanie płynem, ciągnięcie za włosy, szczypanie, potrącenie, podstawienie nogi czy rzucenie jakimś przedmiotem. W określonych przypadkach również pocałunek bez zgody może zostać uznany za naruszenie nietykalności.

Zgodnie z artykułem 222. § 1. Kodeksu karnego; „Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo więzienia do lat 3”.

Ochrona prawna sołtysów nie została wprowadzona w kraju bezpodstawnie ani na wyrost. Sołtysi wielokrotnie w trakcie wykonywania obowiązków zderzali się z brutalną rzeczywistością. Obrzucanie obelgami, popychanie, czy bicie nie było niczym nadzwyczajnym. Policyjne rejestry z różnych części Polski są pełne takich zdarzeń.

Jednak u nas, w powiecie lwóweckim, jak dotąd sołtysi nie musieli wzywać do pomocy w wykonywaniu obowiązków stróżów prawa. Sytuacja zmieniła się we wrześniu. Jeden z sołtysów przeszedł wyjątkowo ciężką przeprawę z sąsiadem.

Z ustaleń Lwówecki.info wynika, iż w połowie miesiąca sołtys jednego z naszych sołectw wezwał policję, informując dyżurnego, iż podczas wykonywania obowiązków został zaatakowany przez jednego z mieszkańców.

Oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim potwierdza, iż policjanci zajęli się sprawą. Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż źródłem konfliktu była planowana lokalizacja latarni, które mają zostać zamontowane na terenie tej wsi. Plany firmy projektującej oświetlenie rozjechały się z oczekiwaniami mieszkańca. Pomiędzy nimi znalazł się sołtys.

Lwóweccy policjanci prowadzą aktualnie czynności pod kątem znieważenia funkcjonariusza publicznego i naruszenia jego nietykalności. Postępowanie ma ustalić dokładny przebieg zdarzenia, a następnie zdecydować o jego dalszym biegu. Ostateczna ocena będzie należała najprawdopodobniej do sądu.

Idź do oryginalnego materiału