Narkotykowy finał eksmisji w Białymstoku

5 godzin temu
Białostoccy policjanci z oddziału prewencji zostali wezwani do nietypowej awantury domowej w jednym z mieszkań na terenie miasta. Właścicielka lokalu zaalarmowała służby, iż mężczyzna, któremu grzecznościowo użyczyła dachu nad głową, pod jej nieobecność bezprawnie wymienił zamki w drzwiach i zabarykadował się w środku. Interwencja mundurowych przybrała jednak zupełnie nieoczekiwany obrót, a niesforny lokator wpakował się w o wiele poważniejsze kłopoty. Kryształ w pokoju i zielony susz w szafce. Finał sąsiedzkiego sporu

Gdy funkcjonariusze weszli do mieszkania, zastali w nim 54-letniego mężczyznę. Od lokatora wyraźnie było czuć woń alkoholu, jednak to nie stan nietrzeźwości przykuł największą uwagę mundurowych. Podczas sprawdzania pomieszczeń policjanci gwałtownie zauważyli substancję przypominającą jasny kryształ.

To odkrycie dało jasny sygnał do dokładnego przeszukania całego lokalu. Intuicja nie zawiodła mundurowych – w jednej z kuchennych szafek zabezpieczyli również charakterystyczny, zielony susz roślinny.

Zamiast eksmisji – policyjny areszt. Grożą mu 3 lata więzienia

Wstępne testy narkotykowe jednoznacznie potwierdziły przypuszczenia interweniujących funkcjonariuszy. Zabezpieczone substancje to mefedron oraz marihuana o łącznej wadze blisko 20 gramów.

Zamiast szukania nowego noclegu, 54-latek spędził noc w policyjnym areszcie. Mężczyzna usł
Idź do oryginalnego materiału