Jak wynika z relacji samorządowca, po nagłośnieniu sprawy osoba odpowiedzialna za groźby wysłała mail z przeprosinami oraz deklaracją wpłaty określonej kwoty na fundację zajmującą się walką z hejtem. Prezydent Zamościa zaznaczył, iż choć refleksja – choćby jeżeli spowodowana obawą przed konsekwencjami – jest istotna, nie zwalnia to z odpowiedzialności karnej.– Za groźby trzeba ponieść odpowiedzialność karną – podkreślił we wpisie Rafał Zwolak, dodając, iż organy ścigania podjęły już odpowiednie działania w tej
sprawie.Samorządowiec zwrócił uwagę na szerszy problem anonimowości w internecie, wskazując, iż osoby publikujące groźby czy obraźliwe treści, choćby ukrywając się pod fałszywymi profilami, nie pozostają bezkarne. Jego zdaniem świadomość konsekwencji prawnych powinna być kluczowa w przeciwdziałaniu tego typu zjawiskom.Przypomnijmy: w Poniedziałek Wielkanocny (6 kwietnia) prezydent Zamościa opublikował zrzut ekranu z wiadomościami, jakie otrzymał w mediach społecznościowych od jednego z użytkowników: „Nie przeżyjesz tej kadencji. To ci mogę skurw….. zapowiedzieć. Absolwencie żydowskiego uniwersytetu lubelskiego”.Rafał Zwolak napisał: „Najpierw ktoś chciał mnie »wybebeszyć nożem grzybiarskim«. Potem straszono, iż »jest podłożona bomba i ratusz wyleci w powietrze«. A teraz słyszę groźbę wprost, iż mam nie dożyć do końca kadencji. Za to są paragrafy i surowa odpowiedzialność karna”.Według niego, w ostatnich miesiącach mowa nienawiści i agresja wobec niego eskalują.„Słyszałem już, iż jestem zdrajcą, iż karma mnie dopadnie, iż jestem złodziejem, bydlakiem, jeb…. kur.., cwelem. Ale teraz znów poszło to za daleko” – nie krył rozgoryczenia prezydent Zamoś
cia.Agresja słowna – zdaniem prezydenta – zmienia się w agresję fizyczną, a to może doprowadzić do tragedii.„Wszyscy pamiętamy przykład zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Zło zaczyna się od słowa. A od słowa do noża blisko… Smutna, niestety, jest ta refleksja świąteczna” – zakończył swój wpis Rafał Zwolak, a dzień później złożył zawiadomienie na policji w sprawie gróźb karalnych. Za taki czyn grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, ale wcześniej trzeba ustalić i zatrzymać sprawcę.Pod koniec 2024 roku również grożono prezydentowi Zamościa. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Zamościu, która po kilku miesiącach zmuszona była je umorzyć z powodu niewykrycia sprawcy.