Nagrywali, by siać panikę. Na komendę przyprowadzili ich rodzice

9 godzin temu

Czarna seria na Mazowszu trwa. Policja przekazała w piątek, iż doszło do kolejnych incydentów na terenie województwa. W jednym z przypadków, w Ciechanowie, dwóch 15-latków przyszło na komendę wraz z rodzicami. Nastolatkowie nagrali filmy, które miały siać panikę wśród młodzieży. Filmy trafiły na platformy społecznościowe.

PAP/ Wojtek Jargiło
"Krwawy piątek". Dwóch 15-latków przyszło na komendę. Nagrywali, by siać panikę, zdj. ilustracyjne

Dwóch 15-laktów wraz z rodzicami zgłosiło się do Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie - przekazały mazowieckie służby. Nastolatkowie przyznali się, iż są autorami nagrań, zamieszczonych na zamkniętych grupach w mediach społecznościowych.

Obaj byli na nich zamaskowani i próbowali wywołać panikę. Filmiki gwałtownie wyciekły na ogólnodostępne platformy. W tych sprawach prowadzone są czynności, a funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi telefony 15-latków. Policja nie poinformowała, co grozi nastolatkom za taki wybryk.

Nowe incydenty na Mazowszu. Czworo uczniów na komendach

Chwilę później mazowiecka policja poinformowała o dwóch kolejnych incydentach. Pierwszy dotyczył 13-latki z Płocka. Dziewczyna wrzuciła na grupę film, na którym groziła śmiercią uczniom z kilku lokalnych szkół.

ZOBACZ: Siostra napastnika spod Wyszkowa zabrała głos. "Nikt nie brał jego słów na poważnie"

Nagranie trafiło później do jednego z portali społecznościowych i wywołał niepokój wśród internautów, którzy powiadomili policję. Służby zabezpieczyły strój 13-latki i nożyczki, które pokazała na filmie oraz jej telefon.

Drugie zdarzenie dotyczyło 16-letniego ucznia szkoły w Jednorożcu, który informował rówieśników, iż przyniesie do szkoły maczetę. Policja w Przasnyszu przeprowadziła z nim czynności. "W pokoju zajmowanym przez nastolatka i innych pomieszczeniach użytkowanych przez rodzinę zabezpieczono trzy noże i dwie maczety" - czytamy w komunikacie służb. O dalszym losie wszystkich nastolatków zdecyduje sąd.

WIDEO: Głos z MSZ o sytuacji Ukrainy. "Nie da się walczyć za samą pomoc zagraniczną"
Idź do oryginalnego materiału