„Na wypadek”, albo „na pracownika banku”. Oszukiwali, by wyłudzić pieniądze. Są w areszcie

2 godzin temu
Zdjęcie: „Na wypadek, albo „na pracownika banku. Oszukiwali, by wyłudzić pieniądze. Są w areszcie


Oszustwa „na policjanta”, „pracownika banku”, czy na „wypadek osoby bliskiej” nie pozostają bezkarne.

W czwartek (26 marca) na terenie gminy Busko-Zdrój miejscowi kryminalni zatrzymali 60-letniego mężczyznę, mieszkańca województwa śląskiego, którego podejrzewają o udział w oszustwie „na wypadek”. Tomasz Piwowarski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju informuje, iż do mieszkanki gminy Busko – Zdrój zadzwoniła wczoraj kobieta podająca się za kuzynkę z Warszawy.

– Przez telefon przekonywała 88-latkę, iż spowodowała wypadek, w którym ucierpiała inna kobieta. Dodała, iż potrzebne są pieniądze, aby „załatwić sprawę” z potrąconą osobą. Seniorka miała przekazać pieniądze, które miała w domu, a po ich odbiór miał przyjechać „policjant”. Kobieta przygotowała ponad 22 tysiące złotych i czekała na ich przekazanie. Kiedy przed drzwiami pojawił się „odbierak”, chwilę po nim zjawili się kryminalni. Do przekazania gotówki nie doszło – relacjonuje policjant.

60-letni mieszkaniec województwa śląskiego został zatrzymany. Trafił do policyjnej celi, a jego pojazd na parking strzeżony.

Z kolei kieleccy policjanci zatrzymali podejrzanych o oszustwa we Wrocławiu. Jacek Borek z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach informuje, iż sprawa miała swój początek 16 marca, kiedy to nieznany sprawca skontaktował się telefonicznie z 35-latką z Kielc.

– Podszywając się pod pracownika banku, poinformował kobietę o rzekomym zagrożeniu środków zgromadzonych na jej rachunku. W trakcie rozmowy oszust przekonał pokrzywdzoną, iż jej pieniądze są narażone na utratę i jedynym sposobem ich zabezpieczenia jest natychmiastowe przelanie ich na tzw. „bezpieczne konto”. Działając pod presją czasu i w poczuciu zagrożenia, kobieta wykonała polecenia rozmówcy, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem – relacjonuje policjant.

Na szczęście, m.in. dzięki czujności pracowników placówki bankowej, którzy ostrzegali kobietę przed zaciągnięciem pożyczek, 35-letnia Kielczanka zorientowała się, iż padła ofiarą przestępstwa. Wtedy też powiadomiła Policję.

Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu kieleckiej komendy ustalili tożsamość podejrzanych. W tym tygodniu na terenie Wrocławia zatrzymano dwóch mężczyzn powiązanych z tym procederem. Decyzją sądu jeden z nich został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące, a drugi – na 2 miesiące.

Za oszustwo grozi do 8 lat więzienia.

Policja przypomina i apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności w kontaktach telefonicznych z osobami podającymi się za pracowników banków, funkcjonariuszy lub przedstawicieli innych instytucji. Przestępcy stosują różne metody manipulacji, wywierają presję czasu oraz wzbudzają poczucie zagrożenia, aby skłonić rozmówcę do pochopnych decyzji finansowych.

Policja przypomina:

– Bank nigdy nie prosi swoich klientów o podawanie poufnych danych, takich jak hasła, kody PIN czy kody autoryzacyjne.

– Pracownicy banków nie polecają wykonywania przelewów na tzw. „bezpieczne konta”.

– W przypadku otrzymania podejrzanego telefonu należy zachować spokój, rozłączyć się i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru infolinii.

– Warto również skonsultować taką sytuację z bliskimi i zgłosić sprawę Policji.



Idź do oryginalnego materiału