**24 czerwca 2026 dziennik Filipa** Od czasów szkolnych kochałem Jadwigę. Marzyliśmy o wspólnym małżeństwie, a ja już wyobrażałem sobie nasz ślub w kościele pod Krakowem. Moja matka, Antonina Kowalska, dyrektorka oddziału położniczego w szpitalu miejskim, nigdy nie aprobowala mojego wyboru. Od lat faworyzowała pielęgniarkę Katarzynę, córkę szanowanego lekarza, i wciąż snuła nadzieję, iż to ona […]