Do zdarzenia doszło na terenie powiatu kluczborskiego. 48-letni hodowca danieli poprosił znajomego 72-letniego myśliwego o odstrzelenie zwierząt. Myśliwy oddając strzały omal nie trafił innego człowieka, mieszkającego na sąsiedniej posesji.
– Według relacji zgłaszającego jeden z wystrzelonych pocisków miał przelecieć tuż nad jego głową. Mężczyzna, obawiając się o swoje życie i zdrowie, powiadomił kluczborskich mundurowych – mówi Krystyna Chmielewska, oficer prasowy policji w Kluczborku.
Funkcjonariusze zatrzymali 72-latka oraz 48-letniego właściciela danieli by złożyli wyjaśnienia. Zabezpieczyli również broń palną oraz amunicję myśliwego. Myśliwy, który omal nie trafił innego człowieka, posiadał wszystkie wymagane pozwolenia.
– Nie zmienia to jednak faktu, iż podczas posługiwania się bronią należy bezwzględnie przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Szczególnie w pobliżu zabudowań i miejsca pobytu ludzi – podkreśla Krystyna Chmielewska.
Broń i amunicja, którą 72-letni myśliwy z powiatu kluczborskiego omal nie trafił człowieka – fot. policja72-latek usłyszał zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do trzech lat pozbawienia wolności.
– choćby jeden niekontrolowany strzał może doprowadzić do tragedii – przestrzega rzeczniczka komendy w Kluczborku.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·