MYŚLELI, ŻE ZASŁABŁCHWILĘ PÓŹNIEJ WALCZYLI O JEGO ŻYCIE

lukamaro.pl 57 minut temu

Początkowo strażnicy mieli nadzieję, iż mężczyzna jedynie zasłabł. Gdy podeszli bliżej, okazało się, iż jest nieprzytomny, nie oddycha i nie ma wyczuwalnego pulsu. Przez kolejne minuty trwała dramatyczna walka o jego życie.

Było już po godzinie 19, kiedy we czwartek, 13 sierpnia 2026 roku strażnicy miejscy z III Oddziału Terenowego kontrolowali rejon dzielnicy Włochy. Przejeżdżając Aleją Krakowską, na wysokości numeru 216, na przystanku tramwajowym zauważyli człowieka siedzącego na ławce w nienaturalnej pozycji. Około 45-letni mężczyzna nie ruszał się, miał pochyloną głowę, a jego ciało opierało się o barierkę. Po chwili strażnicy byli już przy nim. – Mieliśmy nadzieję, iż tylko zasłabł, ale rzeczywistość okazała się bardziej dramatyczna. Mężczyzna był nieprzytomny i nie reagował na żadne bodźce – mówi inspektor Mirosław Prusik z Referatu Szkolnego. Po sprawdzeniu czynności życiowych okazało się, iż puls i oddech są niewyczuwalne. Strażnicy natychmiast przystąpili do resuscytacji. Jeden z funkcjonariuszy rozpoczął uciskanie klatki piersiowej, a drugi pobiegł do radiowozu po defibrylator AED (zabiera go na pokład niemal każdy radiowóz straży miejskiej, wyjeżdżający w teren). Przez 15 minut strażnicy walczyli o życie mężczyzny. – Cały czas sprawdzaliśmy jego puls. Mieliśmy nadzieję, iż „zaskoczy”. Nie odpuściliśmy aż do przyjazdu dwóch zespołów ratownictwa medycznego – dodaje funkcjonariusz, biorący udział w tej interwencji. Po dotarciu na miejsce ratownicy przejęli akcję, wykorzystując specjalistyczne urządzenie do mechanicznej kompresji klatki piersiowej. Walka o życie mężczyzny trwała kolejne 15 minut. Po tym czasie ratownikom udało się przywrócić jego czynności życiowe. 45-latek został następnie przewieziony do szpitala.

W warszawskiej straży miejskiej jest już ponad 150 funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi. Szkolenia z udzielania pomocy przedmedycznej przechodzi regularnie każdy nasz funkcjonariusz.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
Idź do oryginalnego materiału