Poranna wizyta policjiChełmscy funkcjonariusze wydziału kryminalnego nie odpuszczają osobom, które próbują drwić z wyroków sądowych. Tym razem na ich celowniku znalazł się 23-latek, za którym Sąd Rejonowy w Chełmie wystawił list gończy. Powód? Zaległa kara więzienia za kradzież.Policjanci operacyjni ustalili, iż poszukiwany mężczyzna przebywa w swoim stałym miejscu zamieszkania. Akcję zaplanowano na wczesny piatkowy (3 marca) poranek, by zaskoczyć 23-latka we śnie. Realizacja planu nie przebiegła jednak bez komplikacji, ponieważ lokator postanowił pójść w
zaparte.Wezwano na pomoc strażakówKiedy mundurowi zapukali do drzwi, nikt nie odpowiadał. Mężczyzna liczył prawdopodobnie na to, iż funkcjonariusze odejdą z kwitkiem. Nie wziął jednak pod uwagę jednego istotnego szczegółu – policjanci widzieli wcześniej przez okno, jak ktoś porusza się wewnątrz
mieszkania.Gdy kolejne wezwania do dobrowolnego otwarcia drzwi nie odnosiły skutku, na miejsce wezwano straż pożarną. Dopiero perspektywa siłowego wejścia do lokalu i zniszczenia drzwi przez ratowników zmieniła nastawienie poszukiwanego. Mężczyzna zrezygnował z dalszego oporu i wpuścił policjantów do ś
rodka.Najbliższe miesiące za kratamiZatrzymanie przebiegło bez dalszych incydentów. Jak informuje nadkomisarz Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie:- Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony już do zakładu karnego. Będzie tam odbywał zasądzoną karę czterech miesięcy więzienia za kradzież.Dla 23-latka to koniec ukrywania się, a dla służb kolejny dowód na to, iż unikanie odpowiedzialności jest jedynie odwlekaniem tego, co
nieuniknione.Czytaj też: