Mrożące krew w żyłach nagranie pokazuje, jak ofiara zostaje postrzelona w tył głowy

bejsment.com 2 godzin temu

Na zdjęciu jest Joe Cabigon. Zdjęcie pochodzi ze strony GoFundMe

W sądzie w Sudbury rozpoczął się proces 19-latka oskarżonego o morderstwo 22-letniego Joe Cabigona. Do zabójstwa doszło 21 kwietnia 2023 roku w barze Overtime Sports Bar & Grill na Notre Dame Avenue w Sudbury. Oskarżony miał wówczas 16 lat i pochodzi z obszaru Wielkiego Toronto. Ze względu na wiek w chwili czynu sprawa toczy się w trybie dla nieletnich, a tożsamość oskarżonego pozostaje chroniona prawem.

Na rozprawie, która wystartowała we wtorek (po opóźnieniu spowodowanym śnieżycą), prokuratura zaprezentowała nagrania z monitoringu z wnętrza baru oraz z okolicznych ulic. Detektyw Marc Belanger opisał najważniejszy fragment filmu: „Osoba w niebieskiej czapce z żółtym napisem podchodzi do Joe Cabigona od tyłu, strzela mu w tył głowy i ucieka z lokalu”. Na nagraniu widać, jak ofiara upada, a dwaj inni mężczyźni chowają się w panice.

Cabigon został natychmiast przewieziony do szpitala, jednak nie udało się go uratować – zmarł wskutek obrażeń.

Prokuratura wnioskowała o tymczasowy, tygodniowy zakaz publikacji danych dotyczących drugiego poszukiwanego współsprawcy oraz dwóch świadków, którzy mają zeznawać w sprawie. Sędzia zgodziła się na ten środek, argumentując potrzebą ochrony integralności procesu i bezpieczeństwa świadków.

Kolejne nagrania pokazały ucieczkę sprawcy: mężczyzna w charakterystycznej niebieskiej czapce biegnie w kierunku centrum handlowego, a następnie kieruje się w stronę Cambrian Heights Drive. Na filmach z monitoringu widać też grupę osób uciekających do samochodów po strzelaninie.

Ważnym elementem dowodowym są materiały sprzed czterech dni przed zabójstwem – nagrania z bloku mieszkalnego przy Elizabeth Street. System z czujnikami ruchu zarejestrował mężczyznę w niebieskiej czapce, poszukiwanego współsprawcę oraz trzecią osobę. Detektyw Belanger podkreślił, iż czapka na tych filmach jest identyczna z tą, którą sprawca miał w dniu morderstwa.

Podczas przeszukania terenu tuż po zdarzeniu znaleziono porzucone niebieskie spodnie, niebieski plecak z dziurą (w środku czarny pistolet, dwa naboje oraz łuskę), a także łuskę na chodniku pod pobliską restauracją My Thai. Broń miała skasowane numery seryjne i – jak ustalono – zacięła się z powodu dwóch nabojów pozostawionych w magazynku.

Proces bez udziału ławy przysięgłych toczy się dalej – kolejna rozprawa zaplanowana jest na najbliższy czwartek. Sprawa budzi duże emocje w lokalnej społeczności Sudbury, gdzie zabójstwo w zatłoczonym barze sportowym pozostaje jednym z najgłośniejszych aktów przemocy ostatnich lat.

Idź do oryginalnego materiału