Morze Śródziemne: ponad 600 ofiar od początku 2026 roku

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Morze Śródziemne: ponad 600 ofiar od początku 2026 roku


Co najmniej 606 osób zginęło lub uznaje się je za zaginione podczas prób przedostania się do Europy przez Morze Śródziemne od początku 2026 roku – informuje Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM). Agencja ONZ podkreśla, iż to najbardziej tragiczna statystyka od czasu rozpoczęcia analizy takich danych w 2014 roku.

W liczbie tej uwzględniono co najmniej 30 osób, które zaginęły po wywróceniu się łodzi w czasie silnego sztormu u wybrzeży Grecji w miniony weekend. Jednostka wyruszyła 19 lutego z Tobruku w Libii i przewróciła się około 20 mil morskich na południe od miejscowości Kali Limenes na Krecie. Uratowano 20 osób, w tym czworo nieletnich, odnaleziono także ciała trzech mężczyzn i jednej kobiety.

Zbrodnia na tym, co żywe. Recenzja „Dziennika z Gazy”

Zaostrzenie działań

W ostatnich dniach włoskie służby odnalazły ciała 15 osób, które prawdopodobnie utonęły w styczniowych sztormach podczas przeprawy z Afryki Północnej. Biskupi z Kalabrii i Sycylii skrytykowali politykę migracyjną, wskazując, iż utonięcia nie są odosobnionymi tragediami, ale konsekwencją „nieludzkich decyzji politycznych” – pisze The Guardian. Ich głos zabrzmiał niedługo po tym, jak rząd premierki Giorgii Meloni przyjął ustawę umożliwiającą blokady morskie w okresach „wyjątkowej presji migracyjnej”. To kolejny element zaostrzenia działań przeciwko nielegalnej migracji, obejmujący m.in. restrykcje wobec statków organizacji ratunkowych oraz surowsze kary dla przemytników ludzi.

W 2025 roku do Włoch drogą morską dotarło 66 296 osób – nieco mniej niż rok wcześniej i około połowę mniej niż w rekordowym 2023 roku, gdy Rzym zacieśnił współpracę z Libią i Tunezją w celu ograniczenia napływu migrantów.

Dane IOM pokazują jednak, iż mimo spadku liczby przybywających, Morze Śródziemne pozostaje jedną z najbardziej niebezpiecznych tras migracyjnych na świecie. Organizacja apeluje o wzmocnienie działań poszukiwawczo-ratunkowych oraz ściślejszą współpracę regionalną, by zapobiec kolejnym tragediom.

Idź do oryginalnego materiału