Dokładnie 27 lipca 1976 roku w renomowanej japońskiej stoczni Mitsubishi Heavy Industries Kobe Shipyard doszło do uroczystego zwodowania jednostki, która na lata związała nasz region z morzem. Od tamtego przełomowego momentu minęło już pięćdziesiąt lat, a w archiwach Muzeum Regionalnego w Bełchatowie i kronikach Józefa Kuszneruka możemy znaleźć wiele ciekawych informacji związanych z historią statku.
„Bełchatów” przemierzał morza i oceany
Do oficjalnej eksploatacji pod polską banderą m/s „Bełchatów” wszedł pod koniec listopada 1976 roku, dołączając do floty Polskiej Żeglugi Morskiej. O budowie statku informował wówczas m.in. „Głos Robotniczy”.
- Już niedługo po morzach i oceanach świata pływać będzie nowy polski statek m/s „Bełchatów”. Ta supernowoczesna jednostka o nośności ponad 70 tys. ton – budowana w japońskiej stoczni Kobe na zamówienie Polskiej Żeglugi Morskiej, przeznaczona jest do przewozu towarów. M/s „Bełchatów” sławić będzie miasto oraz załogi bełchatowskiego zagłębia – czytamy w wycinku znajdującym się w „Kronice bełchatowskiej”.
Dziennikarze zwracali też uwagę na nazwę. Andrzej Zawrat w swoim artykule określił m/s „Bełchatów” jako statek flagowy województwa piotrkowskiego. Jednostka miała sprawować patronat nad dynamicznie powstającym Bełchatowskim Zagłębiem Górniczo-Energetycznym.
Panamax z basenem, ciemnią i komputerem
M/s „Bełchatów” był ogromnym masowcem typu Panamax. Jego wymiary (232 metry długości, 32 metry szerokości oraz 70 600 DWT nośności) dopasowano tak, aby mógł pokonywać słynny Kanał Panamski. Napędzany silnikiem o mocy 14 000 KM osiągał prędkość 14,5 węzła. W siedmiu potężnych ładowniach przewoził głównie węgiel, rudy metali, fosfaty oraz zboże. Jak na ówczesne czasy, jednostka oferowała załodze oraz dowodzącemu nią kpt. Jerzemu Kukliczowi wyjątkowy komfort i zaawansowaną technologię.
- Wyposażony jest w 34 jednoosobowe kabiny z oddzielnymi węzłami sanitarnymi, umywalnią itp., ponadto dwuosobową kabinę armatorską, kabinę pilota oraz szpital o jednym łóżku. Z innych urządzeń socjalnych dla załogi jest ciemnia fotograficzna, basen kąpielowy, świetlice, pokój wypoczynku. Jednostka jest jedną z nielicznych posiadających urządzenia do oczyszczania ścieków w ramach nowych zaleceń o ochronie środowiska. Są ponadto urządzenia do spalania odpadów olejowych i śmieci – czytamy w wycinku „Gazety Ziemi Piotrkowskiej” z maja 1976 roku.
Informowano wówczas też, iż komputer na pokładzie „będzie obliczać momenty gnące i tnące konstrukcji kadłuba”. Na „Bełchatowie” po raz pierwszy w historii wmontowano elektroniczne urządzenie do pomiarów mocy silnika zamiast urządzeń konwencjonalnych.
Dramatyczne powitanie m/s „Bełchatów” w Świnoujściu
Gazety rozpisywały się również o powitaniu m/s „Bełchatów” przy Nabrzeżu Chemików w Świnoujściu. W wydarzeniu udział wzięła oficjalna delegacja, wówczas nie zabrakło chwil grozy.
- W samo południe 21 kwietnia delegacja Bełchatowa i Zagłębia weszła na pokład największego polskiego masowca m/s »Bełchatów«, który zacumował przy nabrzeżu chemików w Świnoujściu. Wprowadzenie tej olbrzymiej jednostki do portu nastręczyło wiele trudności i obfitowało w momenty niemal dramatyczne ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne i niski stan wody – relacjonowano w „Gazecie Ziemi Piotrkowskiej”.
Wówczas na pokładzie pojawiła się delegacja z I sekretarzem Jerzym Kraupe na czele, która przekazała marynarzom upominki. Z kolei w rewanżu przedstawicielom Bełchatowa przekazano pierwszą banderę, wcześniej podniesioną na statku w Japonii. Załoga utrzymywała też stałą łączność z ziemią bełchatowską. W jednym z wycinków zachowała się wzmianka o depeszy nadesłanej z Włoch.
- Kapitan Jerzy Kuklicz i załoga m/s Bełchatów odbywającego rejsy po morzach i oceanach świata przesłali na ręce Naczelnika Bronisława Roguta marynarskie pozdrowienia dla mieszkańców Bełchatowa - czytamy w informacji „Gazety Ziemi Piotrkowskiej” z lipca 1977.
Koniec morskiej epoki dla Bełchatowa
Swoją służbę na morzach i oceanach masowiec zakończył w 2002 roku, kiedy po 26 latach intensywnej eksploatacji został wycofany z rejsów. Pamięć o nim jednak nie zaginęła w naszym regionie. W zbiorach Muzeum Regionalnego można bowiem zobaczyć m.in. zdjęcia uwieczniające oceanicznego kolosa. Z kolei cytowane w tekście wycinki z gazet mówiących o m/s „Bełchatów” znalazły się w kronikach prowadzonych przez Józefa Kuszneruka.









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·