Po szokującej zbrodni w Kadłubie wśród lokalnej społeczności zawrzało. Nikt nie spodziewał się, iż 17-letni Łukasz G. zamorduje swoich bliskich. Właśnie ten, o którym we wsi mówili, „spokojny, cichy, trochę wycofany”.
– Wczoraj jeszcze byłem w odwiedzinach u mojej mamy – mówił pan Jan, syn zamordowanej seniorki. – Wszystko było normalnie, nic nie wskazywało, iż może wydarzyć się jakaś tragedia. A dzisiaj rano pełno policji. Mama mieszkała z moim siostrzeńcem, jego kobietą i pasierbem. To ogromna tragedia.
Morderstwo w Kadłubie. Nastolatek przyznaje się do zbrodni
Tymczasem wiele wskazuje na to, iż Łukasz G. miał sporo problemów. Może o tym świadczyć film, który zamieścił w sieci po dokonaniu makabrycznego morderstwa. Oświadcza w nim, iż zabił „dwóch osobników” w domu oraz iż odpowiada za kilka ostatnich alarmów bombowych na terenie kraju.
Tłumacząc dlaczego dokonał zbrodni wskazuje na osobę z miejsca pracy, która miała go popychać i wyzywać. – Może przez to, iż nie umiałem za dużo – opowiada. – To za dużo dla mnie, bo ja nic nie zrobiłem, a on mnie bił i wyzywał od nieudaczników. Przerastało mnie to, a ojciec mnie zmuszał do tego. To jest koniec.
Później Łukasz G. stwierdza, iż „morderstwo to część życia człowieka”. – Kiedyś się ludzie zabijali i nie było problemu. Teraz to psychopata, morderca, ale ja nie jestem na nic chory. Jestem zestresowany – wyznał na filmie.
Jak informuje policja, o tym, iż w Kadłubie było morderstwo, mundurowi dowiedzieli się właśnie z materiałów zamieszczonych w sieci. Były to nagrania przedstawiające dokonanie zbrodni przez 17-latka.
„Jak można udostępniać coś takiego?„
Owe nagrania tego samego dnia zaczęły krążyć po komunikatorach. Były też osoby, które chwaliły się dostępem do nich i ofertowały, iż je wyślą. To zaowocowało apelem policji, aby tego nie robić.
„W obliczu całej tragedii, rodzina zmarłej 87-latki i 38-latka zasługuje na uszanowanie ich prywatności. Nikt nie chciałby znaleźć się w podobnej sytuacji i oglądać śmierci ani cierpienia bliskiej osoby w Internecie” – apelowali mundurowi.
„Jak można udostępniać coś takiego? Przecież jest mnóstwo młodych ludzi, którzy po obejrzeniu czegoś takiego już nigdy nie będą tacy sami. Co wy ludzie robicie? Chory świat chorzy ludzie. Obrzydliwe” – komentowała jedna z internautek na Facebooku.
Morderstwo w Kadłubie. „Ten dramat to też brak wsparcia”
Łukasz G. był uczniem szkoły zawodowej, pod koniec 2025 roku odbywał praktyki w lokalnej firmie budowlanej. Ta prowadziła m.in. prace remontowe w jednej z jednostek administracji publicznej w Strzelcach Opolskich.
– Chłopak był spokojny, normalny, pracowity. Remont trwał wiele tygodni, a Łukasz nie odstawał od innych pracowników by specjalnie zwracać na siebie uwagę. Jak przychodził mówił dzień dobry, wychodząc się żegnał – przyznaje w rozmowie z „O!Polską” pracownica jednostki.
– Przejeżdżam przez Kadłub codziennie, a rodzinę znałem – mówi pan Jarosław, mieszkaniec pobliskiej wsi. – To była taka zwykła rodzina. Łukasz, kiedy podjeżdżałem, raczej siedział u siebie. W jego domu mówili mi, iż wiecznie siedzi przed komputerem i gra.
– W podstawówce chodziłem z nim do klasy – mówi Igor. – Bywało, iż ktoś podśmiewał się z niego, bo miał rozszczep podniebienia i tak śmiesznie mówił. Ale to były czasy, iż każdy u każdego szukał jakiejś wady, żeby po prostu „pocisnąć”. Raczej się nie kolegowaliśmy, chętny do zabaw na zewnątrz też zbytnio nie był. Nie sądzę, by miał wrogów. Mimo, iż mieszkamy kilkadziesiąt metrów od siebie, to po podstawówce nie miałem z nim wcale kontaktu. Rzadko wychodził do ludzi – opowiada.
„Ten dramat z Kadłuba to też brak wsparcia” – komentuje Iwona Pietruszka, nauczycielka i doradca zawodowy z powiatu strzeleckiego. – „Nikt nie reagował, nikt nie wysłuchał i nikt nie pomógł… Ten jego testament jest głosem zagubionego młodego człowieka, który znikąd nie otrzymał pomocy. Świat jest coraz bardziej znieczulony, a dzieci pozostawione same sobie z komputerem…„.
Chłopak podejrzewany o podwójne morderstwo w Kadłubie został zatrzymany 26 lutego na terenie powiatu krapkowickiego. Najprawdopodobniej jeszcze w piątek usłyszy zarzuty i będzie tymczasowo aresztowany.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

2 godzin temu



![Matcze: 14 strażaków, 3 godziny walki o życie jelenia, który wpadł do Bugu [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-14-strazakow-3-godziny-walki-o-zycie-jelenia-ktory-wpadl-do-bugu-zdjecia-1772194066.jpg)





English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·