Minister sprawiedliwości pod lupą drogówki

bejsment.com 1 godzina temu

Komenda Miejska Policji w Krakowie analizuje nagranie, na którym minister sprawiedliwości Waldemar Żurek miał dopuścić się wykroczenia drogowego. Chodzi o fragment podcastu, podczas którego minister prowadził samochód.

– Nagranie krążące w sieci zostało przekazane do analizy funkcjonariuszom wydziału ruchu drogowego – potwierdziła w rozmowie z polsatnews.pl Anna Wolak-Gromala z zespołu prasowego KMP w Krakowie. Materiał trafił do komisariatu nr II na krakowskich Grzegórzkach, gdzie doszło do zdarzenia.

Policja wyjaśnia, iż analiza potrwa co najmniej kilka dni. Funkcjonariusze zapoznają się zarówno z nagraniem opublikowanym w internecie, jak i z zapisami miejskiego monitoringu.

Sprawa dotyczy przejazdu przez przejście dla pieszych w momencie, gdy na pasy wchodziła kobieta. Sytuacja miała miejsce podczas nagrywania programu „Duży w Maluchu”, w którym minister prowadził fiata 126p. Prowadzący zwrócił uwagę, iż kilka brakowało do potrącenia pieszej. Minister odpowiedział, iż kobieta znajdowała się jeszcze w pewnej odległości i zapewnił, iż prowadził pojazd bezpiecznie.

Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu grozi mandat w wysokości 1500 zł oraz 15 punktów karnych. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawa może trafić do sądu. Policja rozstrzygnie również, czy minister zostanie wezwany do złożenia wyjaśnień.

Do sprawy odniósł się sam Waldemar Żurek. We wpisie na platformie X podkreślił, iż przepisy ruchu drogowego obowiązują wszystkich, a ostateczna ocena należy do policji. Dodał, iż jeżeli doszło do wykroczenia, nie będzie uchylał się od odpowiedzialności.

Idź do oryginalnego materiału