Mieszkanka Rzeszowa samowolnie oddaliła się ze szpitala, odnalazł ją dzielnicowy

14 godzin temu
Zaangażowany w poszukiwania śródmiejski dzielnicowy, asp. sztab. Konrad Brzechwa, zauważył idącą ulicą Jagiellońska kobietę, odpowiadającej podanemu przez dyżurnego rysopisowi. (Fot. KMP Rzeszów)

Informacja o samowolnym oddaleniu się ze szpitala osoby, której życie mogło być zagrożone, postawiła w stan gotowości funkcjonariuszy komendy miejskiej. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Kilkadziesiąt minut po zawiadomieniu, bosą kobietę zauważył dzielnicowy ze Śródmieścia. Mieszkanka Rzeszowa została przekazana medykom.

W sobotę po południu, dyżurny miejski otrzymał niepokojące zgłoszenie. Z jednego ze szpitali samowolnie oddaliła się pacjentka. Z informacji przekazanych przez personel placówki wynikało, iż kobieta ma problemy, z którymi sobie nie radzi i jej życie może być zagrożone.

Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania 31-latki. Decyzją I Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Rzeszowie mł. insp. Rafała Drysia ogłoszono alarm dla policjantów z Komisariatu Policji Rzeszów Śródmieście oraz funkcjonariuszy z Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego komendy miejskiej, którzy na co dzień zajmują się między innymi poszukiwaniem osób zaginionych.

Policjanci dysponowali wizerunkiem kobiety, która opuściła szpital boso i poszła w kierunku centrum.

Zaangażowany w poszukiwania śródmiejski dzielnicowy, asp. sztab. Konrad Brzechwa, zauważył idącą ulicą Jagiellońska kobietę, odpowiadającej podanemu przez dyżurnego rysopisowi.

Mundurowy zaopiekował się kobietą i przekazał ją ratownikom medycznym.

Idź do oryginalnego materiału