Mieszkanka powiatu gnieźnieńskiego straciła 2200 zł. Oszustka podszywała się pod pracownicę banku

1 dzień temu

Telefon z informacją o rzekomym włamaniu na konto może być początkiem kosztownej pułapki. Przekonała się o tym mieszkanka gminy Kiszkowo, która straciła 2200 złotych. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie, oszustka podszywała się pod pracownicę banku PKO. Funkcjonariusze ostrzegają, by nie przekazywać kodów BLIK osobom, które kontaktują się telefonicznie.

Fałszywy telefon i utrata pieniędzy

Do oszustwa doszło 7 października. Z informacji przekazanych przez gnieźnieńską policję wynika, iż sprawczyni zadzwoniła do mieszkanki Kiszkowa, podając się za pracownicę banku PKO. Kobieta straciła w ten sposób 2200 złotych. Oszustka kontaktowała się również z innymi mieszkańcami powiatu gnieźnieńskiego, jednak w tych przypadkach próby wyłudzenia pieniędzy nie przyniosły skutku.

Przestępcy wykorzystują zaufanie do instytucji finansowych i strach przed utratą oszczędności. Informacja o rzekomym włamaniu na konto, podejrzanej transakcji czy konieczności natychmiastowego zabezpieczenia pieniędzy ma skłonić rozmówcę do szybkiego działania. Właśnie presja czasu jest jednym z najważniejszych narzędzi stosowanych przez oszustów.

Kod BLIK może oznaczać utratę oszczędności

Policjanci przypominają, iż kod BLIK służy do autoryzowania konkretnej operacji finansowej. Przekazanie go osobie dzwoniącej może umożliwić wypłatę gotówki lub wykonanie transakcji. Nie należy również podawać loginów, haseł ani innych danych do bankowości elektronicznej, a także zatwierdzać operacji w aplikacji na polecenie nieznajomego rozmówcy.

Szczególną ostrożność należy zachować choćby wtedy, gdy na ekranie telefonu wyświetla się numer wyglądający na oficjalny numer banku. Oszuści mogą stosować techniki pozwalające podszyć się pod numer instytucji, dlatego sam identyfikator połączenia nie stanowi dowodu, iż rozmawiamy z prawdziwym pracownikiem banku.

Co zrobić, gdy dzwoni rzekomy pracownik banku?

Jeśli rozmówca informuje o zagrożeniu pieniędzy na koncie, najlepiej nie podejmować żadnych działań pod jego dyktando. Należy zakończyć połączenie i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z numeru podanego na oficjalnej stronie internetowej, w aplikacji lub na karcie płatniczej.

Nie wolno przelewać pieniędzy na wskazane przez rozmówcę „bezpieczne konto”. Nie należy też instalować dodatkowych aplikacji ani zatwierdzać transakcji tylko dlatego, iż ktoś przekonuje, iż w ten sposób chroni nasze oszczędności.

Gnieźnieńscy policjanci apelują, by rozmawiać o metodach działania oszustów również z bliskimi, zwłaszcza z osobami, które rzadziej korzystają z bankowości elektronicznej. W przypadku tego rodzaju przestępstw chwila ostrożności i samodzielne sprawdzenie informacji mogą uchronić przed utratą pieniędzy.

Idź do oryginalnego materiału