Jak ustaliło Radio Kraków, dwóch ochroniarzy odpowiedzialnych za pobicie pacjenta przez cały czas pracuje w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Władze lecznicy tłumaczą, iż firma ochroniarska nie zastosowała się do nakazu o odsunięciu dwóch pracowników od obowiązków pełnionych na SOR.