Lekarze we Wrocławiu i okolicy na kontaktach zarabiają gigantyczne pieniądze. Często jednak wiąże się to ze skrajnym wyczerpaniem fizycznym. Tylko w ten sposób można łatać system oparty na brakach kadrowych, gdzie ciągłość pracy szpitali zależy od brania przez lekarzy dodatkowych, często morderczych dyżurów.