"Miał podjąć leczenie". Wójt Starej Kornicy o ataku nożownika

1 godzina temu

Zaatakowana nożem wójt gminy Stara Kornica dochodzi do zdrowia. Beata Jerzman spotkała się z naszą reporterką, by opowiedzieć o tym, co wydarzyło się dwa tygodnie temu.

"Powiedziałam, iż mu pomogę"

Podejrzany o atak jest Krzysztof A. – pracownik gminnego punktu zbiórki odpadów. Jak wspomina wójt, był tego dnia na urlopie.

My byliśmy zadowoleni z jego pracy. Z tym, iż ostatnio rzeczywiście zauważyliśmy, że jest w gorszej kondycji psychicznej. Już tego dnia był na urlopie wypoczynkowym, ponieważ miał podjąć leczenie. Gdy schodziłam z góry do sali konferencyjnej, wszedł Krzysztof. Zapytałam go, co tutaj robi. Zasugerował, iż chce ze mną porozmawiać. Gestem zasugerował, żebyśmy przeszli w drugą stronę, gdzie jest pusto. On mnie zapytał: "Czy Pani mi pomoże?". Ja odpowiedziałam, iż pomogę. Wtedy mnie powalił – powiedziała naszej reporterce.


Kobieta została raniona nożem w okolice nerki i w szyję.

Cieszę się, iż żyję, bo kilka brakowało – przyznała Beata Jerzman. – To naprawdę palec Boży. Ja mówię, iż mam super anioła stróża. Rzeczywiście ten cios był po prostu tak blisko splotu naczyniowo-nerwowego, iż milimetr, po prostu milimetr i po pół minuty byłoby po mnie. Oczywiście, iż jestem cała obolała, boli mnie głowa, bo przecież byłam pobita, potłuczona, plecy, mięśnie, ale chyba na każdy ból taką odpowiedzią jest "Dziękuję, iż żyję" – zaznaczyła.

Jak poprawić bezpieczeństwo?

Beata Jerzman będzie jeszcze trzy tygodnie na zwolnieniu lekarskim. Później planuje wrócić do pracy i już myśli, jak poprawić bezpieczeństwo w urzędzie, m. in. poprzez montaż monitoringu.

Myślę, iż taki monitoring jest zasadny, ale jeszcze zastanawiałam się nad takimi procedurami, żebyśmy jako pracownicy, przecież nas jest chyba 100% w urzędzie dziewcząt, żebyśmy miały taką czujność, iż o ile któraś jest sama w pokoju, żeby zajrzeć, zadzwonić, czy wszystko jest w porządku – wyjaśniła.

Tymczasem dr Damian Jarnicki z Instytutu Nauk o Bezpieczeństwie Uniwersytetu w Siedlcach mówi, iż choćby najlepsze procedury nie zastąpią czujności i przygotowania.

Kompetencje w tym zakresie oczywiście powinny być przećwiczone, a przygotowanie powinno być realizowane, bo choćby najfajniejsze przygotowanie teoretyczne w sytuacji, kiedy jest obciążenie, presja, stres, kortyzol, to wszystko wygląda wtedy inaczej – wskazuje.

Krzysztof A. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i trafił na trzy miesiące do aresztu. Grozi mu dożywocie.

Idź do oryginalnego materiału