Mężczyzna zaczepia dzieci przed szkołami w Tychach. Daje cukierki, ma robić zdjęcia i rozdawać numery telefonu. Sprawę zgłoszono na policję, która miała zatrzymać wskazanego przez rodziców mężczyznę.
Kilka dni temu na tyską policję zgłoszono sprawę mężczyzny, który ma zaczepiać dzieci w rejonie osiedli M, N i O. Chodzi m.in. o dzieci, które chodzą do Szkoły Podstawowej nr 35 przy al. Piłsudskiego i bawią się na pobliskim placu zabaw. Mężczyzna miał zaczepiać dzieci, robić im zdjęcia i dawać cukierki.
Do rodziców pisał w tej sprawie choćby dyrektor szkoły, prosząc o czujność. Sprawę zgłoszono też na policję. Ta zatrzymała wytypowanego mężczyznę. Wśród rodziców, na grupach w komunikatorze WhatsApp, krążyło zdjęcie mężczyzny.
„Ustalono jego dane personalne, udano się do jego miejsca zamieszkania, tam zweryfikowano, czyli przeglądnięto w jego obecności telefon pod kątem robienia zdjęć osobom nieletnim, takich nie ujawniono” – powiedział Tychy24.net Mateusz Drobek z tyskiej policji.
Według nieoficjalnych informacji, do których dotarliśmy, mężczyzna ma mieć historię z problemami natury psychicznej.
Dzisiaj rano natomiast niepokojąca sytuacja miała miejsce w rejonie Szkoły Podstawowej nr 21 przy ul. Młodzieżowej. W drodze do szkoły mężczyzna miał zaczepiać co najmniej jedno dziecko, wręczać mu numer telefonu na kartce i nakłaniać do dzwonienia do „babci Halinki”. Sprawę dyrekcja szkoły ma zgłosić na policję. w tej chwili niewiadomo czy chodzi o tego samego mężczyznę.
(AM)

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·