Metrowy wąż na podwórku w Kutnie. To niezwykły okaz, wielu niepotrzebnie się go boi

6 godzin temu

Wąż w centrum miasta

Wąż odwiedził jedną z nieruchomości przy ulicy Mickiewicza w weekend, konkretnie w niedzielę (19 kwietnia). Na szczęście trafił na ludzi, którzy wiedzieli z czym mają do czynienia. Nikt nie alarmował służb, nikt nie zrobił mu żadnej krzywdy.

Wąż został po prostu przeniesiony na tereny w pobliżu rzeki Ochni. Wcześniej zrobiono mu zdjęcia i nagrano krótki filmik z jego udziałem. Na jednym ze zdjęć widać kota, ale spokojnie – drapieżnik nie zrobił mu krzywdy. Przeciwnie, przestraszył się i uciekł.

Mieszkańcy przesłali nam te materiały i pozwolili, żebyśmy na ich podstawie stworzyli artykuł z jasnym przesłaniem – to był zaskroniec, łatwo je spotkać, nie ma się czego bać. A niestety część osób przez cały czas nie zdaje sobie z tego sprawy.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/nowy-fotoradar-na-ruchliwej-drodze-krajowej-wlasnie-zaczal-mierzyc-predkosc/nObmRdL18twU2FE88XH5

Faktem jednak jest, iż mieszkańców odwiedził wyjątkowy okaz. Mierzył około metra. Nie często spotyka się tak duże osobniki.

Wąż spotkany na podwórku w Kutnie (fot. nadesłane)

Kacper Opas, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Kutno podkreśla, iż spotykając zaskrońca nie powinniśmy niczego się obawiać. Te węże w żaden sposób nie są w stanie zrobić nam krzywdy.

- Zaskrońce są niegroźnie, to nie jest jadowity gatunek. Te węże potrafią mieć do półtora metra długości, szczególnie samice. Wiadomo, iż przy spotkaniu z wężem mogą nam towarzyszyć emocje, ale nie należy ich się bać – podkreśla Kacper Opas.

Po czym można poznać, iż spotkaliśmy zaskrońca? Przede wszystkim po dwóch wyraźnych, żółtych, pomarańczowych lub białych plamach z czarną obwódką, umiejscowionych po bokach z tyłu głowy ("za skroniami").

Niektórzy panikują i wzywają służby

- To charakterystyczna rzecz u zaskrońców. Po tym od razu możemy stwierdzić, iż mamy do czynienia z zaskrońcem – mówi rzecznik prasowy Nadleśnictwa Kutno.

K. Opas dodaje, iż przestraszony zaskroniec może udawać martwego, lub wydzielać ciecz o intensywnym, nieprzyjemnym zapachu. To również mogą być dla nas wskazówki, iż wąż jest całkowicie niegroźny.

Wydaje też głośny syk w celu odstraszenia napastnika.

Najczęściej można go spotkać nad brzegami zbiorników wodnych i wilgotnych łąkach. Tak tez było w Kutnie – odwiedził podwórko znajdujące się niedaleko rzeki.

Zaskroniec jest aktywny w ciągu dnia, rano wygrzewa się na słońcu, później wyrusza na polowanie. Na lądzie szybki i zwinny, w wodzie dobrze pływa i nurkuje.

Wiosna i lata to okres, w którym bardzo łatwo spotkać te zwierzęta. Bywa, iż osoby bardziej wrażliwe wzywają straż pożarną w celu ich odłowienia. Nie zawsze jest to konieczne, ponieważ – jak już wspomnieliśmy – zaskrońce nie zrobią nam niczego złego.

Mł. kpt. Krzysztof Orłowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kutnie przekazał nam, iż rocznie podejmowanych jest około kilkunastu interwencji po zgłoszeniach od mieszkańców dotyczących węży.

Nie zawsze chodzi o zaskrońce. Bywa, iż ktoś natknie się np. na żmiję zygzakowatą, która w przeciwieństwie do zaskrońca jest jadowita. W jej przypadku również nie ma większych powodów do panikowania – jej ukąszenia bardzo rzadko ciągną za sobą groźne konsekwencje. Oprócz tego żmije często „oddają suche strzały”, czyli nie uwalniają jadu. Mimo to zawsze warto skonsultować się z lekarzem.

Eksperci przypominają również, iż węże mogą być naszymi dobrymi sprzymierzeńcami np. w walce z gryzoniami, które stanowią istotną część ich diety. Zaskrońce nie pogardzą też żabami, czy rybami.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/zakazy-i-nakazy-w-wojewodztwie-lodzkim-nie-bedzie-targow-i-wystaw/1HFnTdGbEOUV2cbYYJTC
Idź do oryginalnego materiału