Pod koniec maja w Parku Kaskada na warszawskim Żoliborzu ujawniono spalone zwłoki mężczyzny w studzience ciepłowniczej. Były one w znacznym stanie rozkładu.
Wstępne ustalenia oraz opinie powołanych biegłych z zakresu medycyny sądowej i pożarnictwa wykazały, że mężczyzna został oblany substancją łatwopalną i podpalony, a obrażenia te doprowadziły do jego śmierci.
W sprawie zatrzymano 38-letnią kobietę oraz jej 17-letniego syna. Policjanci ustalili, iż wcześniej kobieta i jej syn wielokrotnie nękali mężczyznę, wyzywali go, grozili, wielokrotnie atakowali fizycznie, w wyniku czego doznał złamania ręki.
Pod koniec marca podpalili namiot, w którym mieszkał, a kilka tygodni później w studzience ciepłowniczej w Parku Kaskada mieli doprowadzić do jego śmierci, oblewając go substancją łatwopalną i podpalając.
W tym samym czasie kobieta kierowała groźby wobec innych osób, zmuszając je do opuszczenia miejsca zdarzenia i zachowania milczenia o tym, co się wydarzyło.
Oboje zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty, w tym m.in. zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Ponadto przedstawiono im zarzut uporczywego nękania oraz naruszenia czynności narządu ciała i rozstroju zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni. Dodatkowo kobieta usłyszała zarzut kierowania gróźb wobec innych osób.
Na wniosek żoliborskiej prokuratury sąd zastosował wobec obojga areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy. Za popełnione czyny grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności.

1 dzień temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·