Błąkało się między samochodami, co chwilę wpadając pod koła nadjeżdżających aut. Przestraszone i zagubione koźlę sarny mogło przypłacić swoją przygodę życiem. Na szczęście na jego drodze pojawili się legniccy policjanci, którzy nie tylko uratowali zwierzę przed tragedią, ale także zadbali o to, by trafiło pod fachową opiekę.
Niecodzienna interwencja czekała funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Legnicy. Tym razem ich pomocy nie potrzebował człowiek, ale mały mieszkaniec okolicznych lasów.
W czwartek, 12 czerwca, około godziny 10.30 patrolujący ulicę Sudecką policjanci zauważyli młode koźlę sarny biegające po jezdni. Zwierzę było wyraźnie przestraszone i zdezorientowane. W panice przemieszczało się między pasami ruchu, co chwilę wbiegając przed nadjeżdżające samochody. Gdy próbowało schronić się na chodniku, płoszyli je przechodnie, więc ponownie wracało na ulicę.
Funkcjonariusze natychmiast zareagowali. Zabezpieczyli miejsce i po krótkiej chwili udało im się bezpiecznie schwytać wystraszone zwierzę. Koźlę trafiło do radiowozu, gdzie mogło się uspokoić, a policjanci rozpoczęli poszukiwanie dla niego odpowiedniej pomocy.
Najpierw przewieźli zwierzę do gabinetu weterynaryjnego. Tam okazało się, iż młoda sarna pozostało zbyt mała, by samodzielnie poradzić sobie na wolności. Jej wypuszczenie mogłoby skończyć się tragicznie – zarówno pod kołami samochodu, jak i w starciu z drapieżnikami.
Zgodnie z zaleceniami specjalistów policjanci zawieźli koźlę do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Klekusiowo” w Tomaszowie Bolesławieckim. To właśnie tam otrzyma fachową opiekę, a gdy będzie gotowe do samodzielnego życia, wróci do swojego naturalnego środowiska.















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·