Magdalena H. usłyszała zarzut zbezczeszczenia zwłok i porzucenia niebezpiecznych odpadów w miejscu niedozwolonym - powiedział prok. Krzysztof Ciechanowski z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Kobieta została zatrzymana w związku z ujawnieniem na działce szczątków ludzkich płodów. Do sądu trafił wniosek o tymczasowy areszt dla zatrzymanej.
Makabryczne znalezisko w Lutoryżu. Prokuratura stawia zarzuty Magdalenie H.

Prokurator Krzysztof Ciechanowski z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie przekazał, iż Magdalena H. usłyszała zarzut zbezczeszczenia zwłok i porzucenia niebezpiecznych odpadów w miejscu niedozwolonym.
- Podejrzana nie oświadczyła, czy przyznaje się czy nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów - powiedział.
Zatrzymana lekarka złożyła jednak wyjaśnienia. Kobieta potwierdziła, iż sama przewiozła i zakopała ujawnione na jej posesji płody ludzkie i inne odpady medyczne.
Prokurator zdecydował o skierowaniu wniosku do Sądu Rejonowego w Rzeszowie o zastosowanie wobec zatrzymanej tymczasowego aresztowania. Na tę chwilę nie jest pewne, czy zostanie on rozpatrzony jeszcze w sobotę czy w niedzielę.
Podejrzana usłyszała jeden zarzut z art. 262 i art. 183 Kodeksu karnego. Dotyczy on zbezczeszczenia zwłok i porzucenia niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego niedozwolonym. Magdalenie H. grozi kara 12 lat więzienia.
Więcej informacji wkrótce.
Płody w Lutoryżu. Nowe informacje o patomorfolożce
W Lutoryżu, na posesji należącej kiedyś do Magdaleny H., a którą kupiło młode małżeństwo, przez cały czas pracuje pod nadzorem prokuratora kilkadziesiąt osób. - Wczoraj pomagał na miejscu specjalnie wytresowany pies do odnajdywania zwłok ludzkich. Jest to obszar 5 arów, czynności mogą potrwać do początku przyszłego tygodnia - powiedział Krzysztof Ciechanowski.
Poza płodami, w ziemi zakopane było tam m.in. kilkadziesiąt tysięcy szkiełek mikroskopowych czy bloczków parafinowych. - To są odpady, które służyły do wykonywania badań. Ujawniono też fragmenty dokumentacji, część z nich jest podniszczona. Wszystkie dowody są zabezpieczane, będą poddawane oględzinom - stwierdził śledczy.
ZOBACZ: Płody w Lutoryżu. Nowe informacje o patomorfolożce. Doprowadzono ją do prokuratury
Na zakopane w ziemi płody natrafiono przypadkiem w czwartek podczas prac budowlanych. Działania te przerwano, a na miejsce wezwano służby. niedługo okazało się, iż jest ich co najmniej kilkanaście, a następnie - iż kilkadziesiąt.
Według informacji radia Eska kobieta miała powiedzieć na policji, iż płody zabierała z placówek medycznych podczas pandemii koronawirusa, aby prowadzić na nich badania.


2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·