Służby prowadzące czynności w miejscu zamieszkania 24-letniego napastnika natrafiły na kolejne niepokojące ślady. Premier Donald Tusk poinformował, iż według wstępnych ustaleń w domu mężczyzny znajdują się ciała trzech osób — dwóch kobiet i jednego mężczyzny. Najprawdopodobniej są to najbliżsi członkowie rodziny sprawcy. Informacje wymagają jeszcze ostatecznego potwierdzenia. Tymczasem śledczy próbują ustalić, czy odkrycie ma bezpośredni związek z tragedią na Rynku Głównym, gdzie zginęło sześć osób.
Nowe informacje po strzelaninie w Krakowie. Służby weszły do domu napastnikaTragedia w centrum Krakowa może mieć jeszcze szerszy wymiar, niż początkowo przypuszczano. Kilka godzin po sobotniej strzelaninie służby rozpoczęły działania w miejscu zamieszkania zatrzymanego 24-latka.
Wieczorem pojawiły się informacje, które wywołały kolejne poruszenie.
Podczas specjalnego briefingu premier Donald Tusk przekazał, iż funkcjonariusze dokonali niepokojącego odkrycia w domu podejrzewanego sprawcy.
Według wstępnych ustaleń na miejscu mogą znajdować się trzy martwe osoby.
Szef rządu wyjaśnił, iż informację otrzymał od przedstawicieli służb, którzy prowadzą czynności związane ze strzelaniną.
To kolejny dramatyczny wątek sprawy, która od sobotniego popołudnia pozostaje jednym z najważniejszych tematów w kraju.
„Dwie kobiety i mężczyzna”. Donald Tusk ujawnił szczegółyPremier przekazał, iż służby otrzymały informacje wskazujące na obecność trzech nieżyjących osób w miejscu zamieszkania napastnika.
Jak wyjaśnił, wstępne ustalenia opierają się między innymi na obrazie uzyskanym dzięki policyjnego drona.
Według przekazanych informacji chodzi o dwie kobiety oraz jednego mężczyznę.
Co szczególnie niepokojące, osoby te mogą być blisko spokrewnione z zatrzymanym 24-latkiem.
Donald Tusk zaznaczył jednak, iż na tym etapie konieczne jest dalsze potwierdzanie informacji.
Nie ujawniono jeszcze tożsamości osób znajdujących się w budynku ani dokładnych okoliczności ich śmierci.
Nie wiadomo również, kiedy doszło do tragedii.
To właśnie ustalenie tych szczegółów będzie jednym z najważniejszych zadań policjantów i prokuratorów.
Policyjny dron pomógł w odkryciu. Mieszkańcy budynku zostali ewakuowaniJak poinformował Onet, działania służb prowadzono w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie mieszkał podejrzewany sprawca krakowskiej strzelaniny.
Na miejscu pojawili się również funkcjonariusze jednostek kontrterrorystycznych.
Według doniesień medialnych budynek mieszkalny został ewakuowany, aby umożliwić służbom bezpieczne przeprowadzenie czynności.
Istotną rolę odegrał policyjny dron, za pomocą którego funkcjonariusze uzyskali obraz wnętrza mieszkania.
To właśnie na tej podstawie pojawiły się pierwsze informacje o trzech osobach, które prawdopodobnie nie żyją.
Służby muszą jednak przeprowadzić dalsze oględziny i czynności procesowe, aby jednoznacznie ustalić, co wydarzyło się w mieszkaniu.
Na obecnym etapie nie potwierdzono oficjalnie, czy śmierć tych osób nastąpiła przed strzelaniną w Krakowie ani czy odpowiada za nią zatrzymany mężczyzna.
Czy ofiary z domu napastnika są członkami jego rodziny?Jednym z najbardziej poruszających elementów informacji przekazanych przez premiera jest przypuszczenie, iż osoby odnalezione w mieszkaniu mogą należeć do najbliższej rodziny sprawcy.
Donald Tusk wskazał taką możliwość podczas wieczornego wystąpienia.
Nie oznacza to jednak, iż pokrewieństwo zostało już oficjalnie potwierdzone.
Śledczy muszą ustalić tożsamość wszystkich trzech osób oraz wyjaśnić okoliczności ich śmierci.
Na razie nie przedstawiono również wyników oględzin ani ekspertyz, które pozwoliłyby określić bezpośrednią przyczynę zgonów.
Nie wiadomo, czy osoby te były ofiarami przestępstwa, ani czy zdarzenia w Ostrowcu Świętokrzyskim i Krakowie stanowią element jednego ciągu wydarzeń.
Każda z tych kwestii wymaga dokładnego zbadania.
Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć osób zginęłoNowe ustalenia pojawiły się zaledwie kilka godzin po tragedii, która rozegrała się w centrum Krakowa.
W sobotę, 7 listopada, po godzinie 15 uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem w rejon Rynku Głównego i zaczął strzelać do przypadkowych osób.
Według informacji przekazanych przez policję napastnik przemieszczał się następnie ulicami miasta.
W trakcie zdarzenia ostrzelany został również tramwaj linii numer 1 na Placu Wszystkich Świętych. Uszkodzona została szyba w kabinie motorniczego, jednak pasażerowie i prowadzący pojazd nie odnieśli obrażeń.
Na miejsce skierowano policjantów, strażaków oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Bilans ataku okazał się tragiczny.
Śmierć poniosło sześć osób. W późniejszym komunikacie Polskiej Agencji Prasowej podano również informację o 16 rannych, w tym funkcjonariuszach policji.
Wcześniejsze komunikaty mówiły o 15 osobach rannych.
Napastnik został zatrzymany. Policjanci interweniowali po kilku minutachDo zatrzymania uzbrojonego mężczyzny doszło w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej.
Według informacji przekazanych przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego policjanci oddali pierwsze strzały w kierunku napastnika już około trzech minut po otrzymaniu zgłoszenia.
W trakcie interwencji doszło do wymiany ognia.
Napastnik został postrzelony i obezwładniony. Następnie przewieziono go do szpitala.
Obrażenia odnieśli również dwaj policjanci, którzy uczestniczyli w działaniach.
Śledczy rozpoczęli ustalanie dokładnego przebiegu zdarzenia, pochodzenia broni oraz motywów zatrzymanego.
Wieczorne informacje o prawdopodobnej śmierci trzech kolejnych osób w jego miejscu zamieszkania sprawiły, iż postępowanie nabrało dodatkowego wymiaru.
Premier Donald Tusk udał się do Krakowa. Trwa wyjaśnianie tragediiW związku z sobotnimi wydarzeniami do Krakowa skierowano przedstawicieli najważniejszych służb i władz państwowych.
Na wieczór zaplanowano odprawę z udziałem premiera Donalda Tuska, ministrów oraz osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Szef rządu przekazywał informacje o postępach działań i ustaleniach dotyczących sprawcy.
Jednym z najważniejszych tematów stało się odkrycie w jego miejscu zamieszkania.
Premier zaznaczył, iż gdy służby uzyskają więcej potwierdzonych informacji, zostaną one przekazane opinii publicznej.
Równocześnie w Krakowie podjęto decyzję o wprowadzeniu żałoby miejskiej, a na szczeblu państwowym rozpoczęto działania dotyczące ogłoszenia żałoby narodowej.
Trzy kolejne osoby nie żyją? Śledczy muszą ustalić, co wydarzyło się w domu 24-latkaWstępne ustalenia dotyczące miejsca zamieszkania sprawcy rodzą kolejne pytania.
Nie wiadomo, czy trzy osoby, o których mówił premier, zginęły tego samego dnia, czy wcześniej.
Nie potwierdzono również, czy ich śmierć ma bezpośredni związek ze strzelaniną na Rynku Głównym.
Kluczowe znaczenie będą miały oględziny mieszkania, identyfikacja zmarłych oraz ustalenie przyczyn i czasu ich śmierci.
Śledczy będą musieli także sprawdzić, czy zatrzymany 24-latek utrzymywał kontakt z tymi osobami w godzinach poprzedzających atak.
Na obecnym etapie nie można jednak przesądzać o jego odpowiedzialności za zdarzenia w domu.
Sobotnia tragedia w Krakowie pochłonęła życie sześciu osób. Teraz służby weryfikują doniesienia o trzech kolejnych zmarłych w miejscu zamieszkania napastnika. jeżeli informacje zostaną ostatecznie potwierdzone, śledztwo będzie musiało wyjaśnić, czy oba zdarzenia były ze sobą powiązane i co doprowadziło do tak dramatycznego przebiegu wydarzeń.

27 minut temu










![🔴 NASZ NEWS. Z kamienicy przy bocheńskim Rynku urwał się gzyms. To cud, iż nikomu nic się nie stało [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/11/2_wynik.jpg)





English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·